2018-11-15

Imieniny: Euzebiusza i Zdzisławy

XI Powiatowy Konkurs Ortograficzny „Mistrz Ortografii 2013”

by Bartosz Kaluga on Kwiecień 26, 2013

19.04.2013 r. po raz jedenasty uczniowie szkół podstawowych, gimnazjalnych oraz ponadgimnazjalnych wzięli udział w XI Powiatowym Konkursie Ortograficznym o tytuł „Mistrz Ortografii 2013”. Organizatorem konkursu była Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Szydłowcu. Patronat honorowy nad konkursem objęli: Starosta Szydłowiecki Włodzimierz Górlicki, Wyższa Szkoła Biznesu im. bp Jana Chrapka w Radomiu oraz Biblioteka Pedagogiczna w Szydłowcu.

Prace uczestników dyktanda oceniane były przez pracowników Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, pedagogów szkolnych, kierownik Powiatowej Biblioteki Publicznej w Szydłowcu oraz pracowników Biblioteki Pedagogicznej w Szydłowcu. Trudne zwroty i pułapki językowe przysporzyły nie lada trudności tym, którzy podjęli wyzwanie i postanowili sprawdzić swoje ortograficzne umiejętności. Mimo tego, iż dyktanda do łatwych nie należały, uczniowie zaprezentowali bardzo wysoki poziom wiedzy w zakresie polskiej ortografii. Poziom umiejętności ortograficznych był bardzo wyrównany.

Zaszczytny tytuł Mistrza Ortografii 2013 w kategorii szkół podstawowych otrzymała uczennica PSP nr 2 Zespół Szkół im. Jana Pawła II w Szydłowcu Aleksandra Piętak. Wicemistrzem została – Milena Mączyńska uczennica PSP Pawłów, a III miejsce zajęła Kamila Turek uczennica PSP w Cukrówce. Tuż poza podium uplasowała się Magdalena Golińska uczennica PSP nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi im. Jana III Sobieskiego w Szydłowcu.

Mistrzem Ortografii 2013 w kategorii szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych został Bartosz Kaszuba, uczeń PG nr 1 przy Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Szydłowcu. II miejsce zajęła Anna Tomczyk, uczennica z Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Henryka Sienkiewicza w Szydłowcu. Najniższy stopień na podium wywalczyła Patrycja Maj uczennica PG w Orońsku, a IV miejsce zajął Jakub Kijak z PG w Chlewiskach.

„Chociaż prawo konkursu jest bezwzględne i tytuł Mistrza Ortografii mógł trafić tylko do jednej osoby, dla nas zwycięzcami są wszyscy, którzy zmierzyli się z powiatowym dyktandem. W dzisiejszych czasach, kiedy wśród form pisanych przeważają maile i edytory tekstu, które same poprawiają błędy, umiejętność poprawnego pisania zanika. Do tego dochodzi wszechobecna brutalizacja języka. Poprzez zabawę jaką jest dyktando chcieliśmy pokazać, że nie należy zapominać o zasadach poprawnej pisowni. Pamiętajmy, że to jak piszemy i mówimy świadczy o tym kim jesteśmy” – powiedziała Dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Szydłowcu Elżbieta Szymańska.

Dzięki hojności sponsorów mogliśmy uhonorować pucharami, statuetkami oraz cennymi nagrodami rzeczowymi wyróżnionych uczestników konkursu. Za zaangażowanie i pomoc w zorganizowaniu konkursu serdecznie dziękujemy: Panu Włodzimierzowi Górlickiemu – Staroście Powiatu Szydłowieckiego, Pani Ewie Wiśniewskiej – kanclerz Wyższej Szkoły Biznesu im. bp Jana Chrapka w Radomiu, Pani Irenie Adamskiej – kierownik Biblioteki Pedagogicznej w Radomiu Filia w Szydłowcu, Panu Robertowi Płuciennikowi – Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe „PIK”-Pierrot, Pani Agnieszce Banaszczyk – Kwiaciarnia Kwiatek w Szydłowcu.
Dziękujemy również pedagogom szkolnym ze szkół naszego powiatu, pracownikom Biblioteki Pedagogicznej, Powiatowej Biblioteki Publicznej w Szydłowcu oraz wszystkim, którzy brali udział w Komisji sprawdzającej dyktando. Dziękujemy za zainteresowanie konkursem, a zwycięzcom gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów. Zapraszamy do udziału w konkursie w przyszłym roku.

Tekst dyktanda dla gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych
W podróż do Chociebuża wybrali się pejzażyści. W pociągu było mnóstwo podróżnych. W przedziale siedział jeden góral, który wyjął z zanadrza homogenizowany twarożek i zaczął jeść. Wyglądał na wielkiego chojraka, chociaż w ręce trzymał nadpróchniały kawałek drewna. Obok niego siedział wyglądający jak cherlak, zszarzały z zimna artysta malarz przedstawiający na swoich płótnach niby-barok. W tym samym wagonie podróżował gorącokrwisty Mazur, podobno hochsztapler. Cały czas hołubił grubokościstą żonę i co chwila podawał jej chaps chleba. Mówił, że jego żona to lelum polelum, musi na nią ciągle chuchać. Podobna była raczej do herod-baby niż cud-dziewczyny. Potem opowiadał jakieś hocki-klocki. Siedział na pół rozebrany, chociaż dzień był mżysty. Wyglądał na obieżyświata. Na pewno chciał wyhasać się w puszczy. Około północy wszyscy szczęśliwie dojechali do Chociebuża. Zmarznięty malarz przestał się handryczyć i chyżo wyszedł na peron, nie oglądając się za siebie. Z oddali słychać było czyża, gżegżółkę, piegżę,białorzytkę i kszyka.

Tekst dyktanda dla szkół podstawowych
Czarnowłosy Bożydar wracał ze swymi przyjaciółmi z superimprezy. Pośród nocy niósł się echem hałaśliwy ich chichot. Pośrodku kroczył hardo ryżobrody Hipolit. Ubrany w ultrafioletowy garnitur,ze śnieżnobiałym żabotem przy szyi,przypominał wicehrabiego czy też półarystokratę. Obok posuwał się z wolna Melchior, któremu zawsze odpowiadało nicnierobienie. Wieczorem brał udział w zawodach hippicznych ,więc przebrany na łapu-capu, przypominał niby-jeźdźca. Jego żółtawobrązowe włosy pokrywał zszarzały , z rzadka nakrapiany kapelusz, podobny raczej do abażuru. Oryginalna minispódniczka Honoraty upstrzona była w esy-floresy. Czasem unosiła ku górze swe niby-rzęsy i głośno wzdychała, marząc o podróży z ekskrólem do Włoch.

Zespół Poradni
Psychologiczno-Pedagogicznej
w Szydłowcu