2018-11-13

Imieniny: Alfreda i Izydora

Wulgarne przystanki na Kościuszki

by pa pa on Maj 23, 2013

W zimie, co jest ważne jeszcze z innego powodu dla opisywanego tematu, dokładnie 22 lutego, z udziałem gminnych władz oddano do użytku podróżnych poczekalnię, zlokalizowaną w kompleksie handlowym, wzniesionym w miejscu dawnego dworca autobusowego PKS.

Wyznaczono tam miejsca na podjazdy dla środków komunikacji publicznej. To wszystko zrobiono, w ramach porozumienia i „dobrej współpracy z prywatnym inwestorem zarządzającym tymi budynkami”.

Minęło trzy miesiące od tego czasu, a dochodzą do nas informacje, że przewoźnicy przenoszą się do innych punktów miasta, korzystając chętnie choćby z przystanków na ulicy Kościuszki, jak to określają w rozkładach jazdy „Przy Comesie”.

Zarządcą tych zatok postojowych i przystanków jest Gmina Szydłowiec. Na marginesie poruszanego tematu, rodzi się pytanie o los nie tak dawno oddanych pomieszczeń dworcowych?

Wracając do przerwanego wątku przystankowego, podróżni przejeżdżający przez Szydłowiec i korzystający z busów, codziennie od wielu miesięcy oglądają na tych przystankach wulgarne napisy, których treść może kojarzyć się z używanym w środowiskach przestępczych, określeniem funkcjonariusza jednej z formacji podległej Ministrowi Spraw Wewnętrznych. Czy to nikogo nie razi, nikogo nie zawstydza…?

Obok tych przystanków przechodzą uczniowie, w tym uczniowie klas policyjnych Zespołu Szkół im. KOP, a także gimnazjaliści z pobliskiego PG im M. Kopernika. Czy nikogo w mieście to nie obchodzi? Rozumiem może brakować kasy na koszenie traw. Przy wielu ulicach koszą ją sami mieszkańcy. Skoszona trwa ląduje w koszach na śmieci, więc płacą jeszcze ze swej kieszeni za wywóz tego odpadu komunalnego. Jednak usunięcie wulgarnych napisów, to dziecinna sprawa. Na to jednak miejskie służby potrzebują wielu miesięcy. Wiadomo była zima i trudne warunki atmosferyczne. Później była wiosna, a nawet jeszcze jest, są więc zmienne warunki atmosferyczne. Trwają konsultacje z producentem tychże przystanków, na temat użycia właściwego specyfiku, tak aby lakieru nie uszkodzić, a wulgaryzmy zmyć.  I tak dalej i tak dalej, a może jednak panowie wystarczy, kupić butelkę rozpuszczalnika i wykonać delikatnie próbę na miejscu. Na butelkę rozpuszczalnika możemy nawet zrobić zbiórkę..