2018-11-15

Imieniny: Euzebiusza i Zdzisławy

W Liceum ślubowali pierwszoklasiści

by Bartosz Kaluga on Wrzesień 17, 2013 · 1 comment

Ślubowanie klas pierwszych wpisane w znamienną datę 17 września, to od kilku lat szczególny rys Zespołu Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Szydłowcu. Wrażliwość na historię, dzieje narodowe jest znakiem autentycznego wychowania, w którym zakorzenienie we wspólnotę narodową daje młodym siły i cele na przyszłość.

W uroczystości ślubowaniu klas pierwszych wzięli udział goście: dziekan szydłowiecki ks. kan. Adam Radzimirski, starosta Szydłowiecki Włodzimierz Górlicki, przewodniczący Rady Powiatu Marek Sokołowski oraz naczelnik Wydziału Edukacji Joanna Strzelecka. Byli nauczyciele i koledzy z klas starszych. W trakcie uroczystości, którą poprowadziła wicedyrektor Marzena Janowska, ślubowanie złożyły także nowe składy pocztu sztandarowego Liceum.

Interesujący, bo łączący historię z dniem dzisiejszym, a nawet z tym co dopiero będzie wyzwaniem  przyszłości, wygłosił emerytowany nauczyciel historii Stanisław Kozioł. Przytaczając przykłady bohaterstwa i poświęcenie ludzi młodych, w tragicznych dla Polski dniach agresji dwóch państw: niemieckiego i sowieckiego, stwierdził, że walka obronna była w istocie walką przeciw barbarzyństwu nieludzkich totalitaryzmów.

Poniżej przedstawiamy obszerne fragmenty wykładu historycznego mgr Stanisława Kozioła.

(..) Przed wami także będzie walka, walka o tożsamość, o pamięć narodową. Nie będą w niej strzelać ani z cekaemów ani erkaemów, ale nową siłą rażenia będzie „nabój” na Twitterze czy Facebooku. Siła ta będzie równie potężna jak strzał z pocisków armatnich. (..) Nie zdajemy sobie sprawę z tego, że ta wojna w ogóle się toczy.

„Warto przedstawić tutaj relację mojego ucznia, absolwenta tej szkoły. Rzecz miała miejsce kilka lat temu. Po ukończeniu naszej szkoły wybrał się na studia germanistyczne. Na pierwszym roku studiów wyjechał do Niemiec. Opowiedział mi wtedy, co go tam spotkało. Podczas pobytu w Niemczech spotkał się z bardzo napastliwym przyjęciem. Podczas jednego ze swoich spotkań został zaatakowany słownie przez grupę młodych Niemców. Jak opowiadał – <próbowali go wdeptać w ziemię>. Rozmawiali o historii. I co powiedzieli mu jego niemieccy koledzy? Że my Polacy zrobiliśmy Niemcom wiele krzywd, wypędzając ich w 1945 roku. Że ponosimy odpowiedzialność za holokaust. Że jesteśmy antysemitami. Po tym doświadczeniu powiedział mi coś, co dla mnie jako nauczyciela było bardzo budujące: „Panie profesorze, ja wiem już teraz jak bardzo trzeba uczyć się historii…

Byłem bardzo zdumiony gdy ów uczeń przedstawiał mi opis rozmowy z młodymi Niemcami. Powiem szczerze, że opis ten przypomina pewien film który niestety został wyemitowany przez TVP – „Nasze matki. Nasi Ojcowie”, gdzie w krzywym świetle przedstawiono najnowszą historię Polski. Wiem że ten uczeń walczył dzielnie, ale jego możliwości były podobne do tych jakie mieli nasi żołnierze w 1939 roku. Kiedy chodził do szkoły, w planie lekcji miał tylko jedną godzinę historii. Jak sam przyznał pierwszy raz o I wojnie światowej usłyszał dopiero w liceum. I właśnie z bólem serca trzeba powiedzieć, że tak wyglądają własnie nasze reformy oświatowe. Do czego prowadzą takie działania? Przecież padały już takie stwierdzenia, hasła jak „wybierzmy przyszłość”, nazywanie Biało-czerwonej szmatą, którą można gdzieś tam wetknąć. Młody absolwent o którym opowiadałem zetknął się w Niemczech z tym czym się zetknął. Dla tych młodych Niemców był nikim, no bo skoro nie jest patriotą jest nikim. Człowiek boi się być nikim, a oni taką perspektywę mu przedstawili. Być może gdyby pojechał do Anglii, Francji, Holandii zetknąłby się z czymś podobnym. Tamci swojej przeszłości nie wyrzekają się. Pielęgnują ją i szanują. I co najważniejsze – znają. Z jakiegoś powodu Polska miałaby się tej przeszłości wyrzekać?

Wy droga młodzieży staniecie przed taka perspektywą. Idziecie na konfrontację, będziecie musieli się zmagać o przetrwanie, świadomość, tradycję. Będziecie słyszeć na każdym kroku o obciachu, o tym że o Polskości powinniście zapomnieć, jeśli chcecie być Europejczykami. Usłyszycie to od prominentnych dygnitarzy. I to jest rzeczywiście „bólów ból”.  Nigdy zamysł, aby Polskość uznać za nienormalność, nie spełni się. Polska to wszystko przetrwa.  Zapytasz dziś gdzie są groby naszych żołnierzy, gdzie są ich groby  Polsko? One są w sercach milionów istnień. Zapomniani będą zaś ci którzy służyli obcym. Na łamach, na kartach Ojczyzny, będą zapisani tacy, którzy się o nią się bili, o nią walczyli i nigdy jej nie zdradzili, wszyscy inni będą wyrzuceni.  Musicie o tym pamiętać.”

Wystąpienie Stanisława Kozioła zebrani nagrodzili oklaskami.