2018-11-15

Imieniny: Euzebiusza i Zdzisławy

SZLP: Dziwna, deszczowa kolejka.

by Marek Sokołowski on Czerwiec 10, 2013

W niedzielę 9 czerwca zaplanowano rozegranie 12 kolejki Szydłowieckiej Ligi Piłkarskiej. Była to kolejka wyjątkowo dziwna, ponieważ z racji dwóch walkowerów oraz jednej zamiany spotkań mieliśmy okazję obserwować wczoraj jedynie dwa mecze. W obydwu potyczkach brał udział Jackpot. Warunki atmosferyczne również pozostawiały wiele do życzenia.

Kilka minut po godzinie 10:00 Paweł Bloch rozpoczął spotkanie drużyny znad zalewu z ekipą Olimpu Liceum. Nie minęło 60 sekund i Jackpoci cieszyli się z pierwszej bramki autorstwa Łukasza Maja. Zawodnicy obydwu drużyn narzucili mocne tempo. Nie wróżyło to nic dobrego dla Olimpu, który nie miał tego dnia zawodników do zmiany. Przeciwnie Jackpot – mało kto pamiętał taką frekwencję w tej drużynie. Jednak mimo to nie doczekaliśmy się podwyższenia wyniku, natomiast bramkę wyrównującą dla Olimpu zdobył Andrzej Szyszka. Minutę później znowu prowadził Jackpot po bramce Mateusza Pejasa. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. W drugich piętnastu minutach również w oczy rzucało się wysokie tempo meczu. Dogodnych okazji nie wykorzystywali zarówno jedni, jak i drudzy. Sześć minut po wznowieniu bramkę wyrównującą zdobył Aleksander Szyszka. Jakby tego było mało, sto dwadzieścia sekund później Olimp wyszedł na prowadzenie po bramce Łukasza Stajniaka. Ewidentnie zaskoczony obrotem sprawy Jackpot za wszelką cenę chciał wyrównać. W 26 minucie w końcu się udało, po bramce Kamila Kałużyńskiego. Olimp – Jackpot 3:3.

O 10:40 miało rozpocząć się drugie zaplanowane na niedziele spotkanie pomiędzy drużynami Nasz Szydłowiec Team i Budki Szatan. Jednak ci pierwsi nie stawili się na spotkanie – a dokładniej rzecz ujmując stawiła się jedynie dwójka zawodników. W związku z tym drużyna rozegrała „mały meczyk” między sobą. Nasz Szydłowiec Team – Budki Szatan 0:3 (walkower)

O godzinie 11:25 rozpoczęło się więc trzecie niedzielne spotkanie pomiędzy Jackpotem a Starymi Wariatami. Początkowo rywalem ustępującego mistrza SZLP miała być Contra Team, ale w związku z małymi korektami w terminarzu doszło do zamiany terminów.
Jackpot podobnie jak z Olimpem rozpoczął od mocnego uderzenia. Już w drugiej minucie bramkę dającą prowadzenie zdobył Kamil Kałużyński, pokonując debiutującego w roli bramkarza Krystiana Ruzika. Wynik do przerwy nie uległ zmianie, choć obie drużyny miały okazje by podwyższyć wynik. W każdej sytuacji brakowało jednak przysłowiowej „kropki nad i”. Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami. Najpierw wyrównał w 18 minucie Andrzej Sroka, na co odpowiedział Mateusz Pejas w 20 minucie. Dosłownie kilkanaście sekund później znowu był remis, po drugiej bramce Sroki. Jednak w ostatnich dziesięciu minutach bramki zdobywali już tylko zawodnicy Jackpotu. Po kolei: Kałużyński, Kamil Zdziech, Łukasz Maj i Mateusz Pejas. Jackpot – Stare Wariaty 6:2

Trzy punkty w tej kolejce zainkasował również Format, za mecz z wycofanym Zimbabe.

Obecnie w tabeli prowadzi Contra Team (11 meczów; 29 pkt.) przed Budkami (12 meczów; 25 pkt.) oraz Jackpotem (13 meczów; 22 pkt).