2018-11-16

Imieniny: Olimpii i Łazarza

Spotkanie autorskie z Anatolem Diaczyńskim

by Marek Sokołowski on Sierpień 11, 2014

W Powiatowej Bibliotece Publicznej w Szydłowcu 5 sierpnia odbyło się spotkanie autorskie z Anatolem Diaczyńskim – pisarzem, repatriantem z Kazachstanu. Ciekawej lekcji historii wysłuchali mieszkańcy, którzy mieli okazję dowiedzieć się o losach polskich zesłańców w okresie przed wojną, w czasie wojny i po jej zakończeniu, aż do lat 90-tych XX wieku.

 

Ciekawostką okazała się również twórczość i praca pana Diaczyńskiego. Początkowo pracował w kołchozie. W 1991 roku ukończył Literacki Instytut im. M. Gorkiego w Moskwie.  Twórczość pisarska to próba dpowiedzi na własną historię oraz na losy swojej rodziny i dużej części polskiego narodu. Wśród pozycji znajdujących się w dorobku literackim gościa z Kazachstanu są m.in.  „ Myśmy do stepów unieśli ojczyznę”, „ To my jesteśmy, Polsko”, „Legendy stepowe”, „Po kraju, którego nie ma”, „Nadchodzi wieczór, więc pożartujemy” oraz najnowsza powieść z 2012 r. „ Tętent koni przez wieki”, w której wspomina o Bitwie pod Guzowem. Otrzymał za nią statuetkę Gałązka Sosny- nagrodę miasta Stalowa Wola w dziedzinie kultury.

W swych książkach Anatol Diaczyński opisuje tragiczną historię swojej rodziny i tysięcy Polaków wywiezionych w latach 30-tych XX stulecia w dzikie stepy. Pisze o ich dążeniach do utrzymania polskości i wiary katolickiej, a po odzyskaniu niepodległości przez Kazachstan o ich pragnieniu powrotu do Ojczyzny. Jest pierwszym z kazachskich Polaków, którzy poruszają te trudne i często bolesne tematy. Spotkanie z Anatolem Diaczyńskim dało okazję do poznania nieznanej, przykrej, ale prawdziwej historii życia naszych rodaków.

Anatol Diaczyński urodził się we wsi Zielony Gaj (północny Kazachstan),  w rodzinie polskich zesłańców. Jego dziadkowie zostali wywiezieni przez Sowietów spod Żytomierza w roku 1936. Rodzina Diaczyńskich zamieszkała we wsi zbudowanej w szczerym stepie. Po półtora roku zesłania dziadek został rozstrzelany przez NKWD, pozostawiając żonę z czworgiem dzieci. Jednym z osieroconych dzieci był przyszły ojciec pisarza, który był wtedy dzieckiem i miał 10 lat.