2018-11-19

Imieniny: Bogumiła i Dominika

„Śpiewanie będzie zawsze…” – rozmowa z Aleksandrą Krupą. Część II

by Bartosz Kaluga on Listopad 1, 2013 · 1 comment

aleksandra krupa

Portal Szydłowiecki od początku swojej działalności stara się promować młode talenty z Szydłowca i okolic. Wszystkie osoby z którymi mieliśmy przyjemność rozmawiać łączy jedno – posiadają wielki talent oraz ponadprzeciętną chęć realizowania swoich pasji. Tym razem w krzyżowy ogień pytań wzięliśmy młodą wokalistkę, laureatkę kilku festiwali. O muzyce, pracy, zainteresowaniach i planach na przyszłość rozmawialiśmy z Aleksandrą Krupą.

Wywiad cześć II

Jakiej muzyki słuchasz na co dzień?

O, dobre pytanie! Hmm… I bardzo trudne pytanie! (śmiech) Mogę powiedzieć, że słucham wszystkiego, ale to nieprawda. Ogólnie muzyka jaką słucham zależy od nastroju, tak jak chyba u większości osób. Słucham dużo Rocka, trochę polskiego, trochę zagranicznego. Ale najbardziej zapatruję się na Rap i Pop. Staram się również grzebać w Soul’u, R’n’b, Jazz’ie. Uwielbiam również stare hity, także polskiej muzyki lat 60.,70.,80. np. Anna Jantar, Irena Santor czy Irena Jarocka. Ich piosenki coś opowiadają. To są piękne teksty. Śpiewanie o gołym tyłku i dekolcie nie jest fajne – można to jedynie czasem przesłuchać. Taki Rap również o czymś opowiada, nawet jeśli nie zawsze jest to przekazane w sposób cenzuralny.

Pytanie z innej beczki: Must be the music, X-factor czy inne talent show są nieustannie w modzie. Jak Ty oceniasz tego typu programy? Czy jest to według Ciebie realna szansa na zaistnienie dla utalentowanych osób, czy raczej jest to brutalne uderzenie utalentowanych osób z dzikimi prawami komercji?

Wiesz co, byłam dwa razy w MBTM. Nie robię sobie żalu z tego, że się nie dostałam. Owszem, w pewnym sensie jest to szansa dla każdego. Jednak z obserwacji widać, że tam pierwsze skrzypce gra osobowość. Talent jest gdzieś tam na trzecim, czwartym miejscu. Są sytuacje, że ci naprawdę utalentowani nie przebijają się do finałów tego typu programów, a na ich miejsce wskakują osoby o wątpliwym talencie, ale posiadających osobowość przez wielkie „O”. Jednak rynek muzyczny wszystko weryfikuje. Widać to potem po laureatach, którzy nie istnieją na rynku, ponieważ słuchacze uznali ich za przeciętniaków. Dlatego trudno to jednoznacznie określić. Kontrowersje zawsze będą obecne przy tego typu programach.

Wracając do zespołu Rubikon. Gdzie gracie? Czy są to głównie imprezy czy również występowałaś z zespołem na jakiś festiwalach?

Na chwilę obecną są to głównie imprezy – wesele, bankiety, inne eventy. Jednakże od końca października to się zmieni, ponieważ powstanie tak jakby nowy zespół Rubikon Rock. Zmianie ulegnie troszeczkę skład. Będziemy raczej dążyć do wydawania swoich płyt. Będziemy grali głównie autorskie kawałki wspomnianego Maćka Prusińskiego. Troszeczkę nie wiem czy się w tym odnajdę, ale myślę że to bardzo dobry kierunek. Będzie ok 😉

Jakie są Twoje najbliższe plany muzyczne? Wspomniałaś wcześniej o swoim pierwszym singlu. Czego możemy się spodziewać? Powiedz nam coś więcej na ten temat.

Zapatruję się na kawałek popowo-soul’owy. Produkował to będzie Marcin Limek z Radomia, jeden z bardziej doświadczonych osób w branży. Współpracował m.in. z Eweliną Lisowską. Na pewno nie skończę na jednym kawałku. Planuję już drugi, gdzie mniej więcej ułożona jest już muzyka, załatwione chórki i te sprawy. Już w trochę bardziej popowym wydaniu. Dojdzie do tego teledysk. W listopadzie będzie trochę pracy….




Jakie są Twoje najbliższe plany niezwiązane z muzyką?

Matura. Na chwilę obecną ona jest najważniejsza. Dalej studia. Poważnie myślę o dziennikarstwie. Lubię ludzi i jestem bardzo rozgadana – dlatego myślę że mogłabym się odnaleźć.(śmiech) A studia w Warszawie, Krakowie bądź Wrocławiu. Jednak na chwilę obecną nie jestem na sto procent przekonana że to będzie dziennikarstwo. Mam to szczęście – i jednocześnie nieszczęście – że mam bardzo szerokie zainteresowania. Stąd też nie jestem mocno zdeklarowana na jakiś konkretny kierunek. No bo tak, interesuję się sportem – to może AWF? Kocham muzykę – to może Akademia Muzyczna… I tak dalej. Zobaczymy.

Stajesz się osobą rozpoznawalną – ludzie kojarzą tworzą nazwisko z młodą, utalentowaną wokalistką. Czy spotkałaś się już z jakimiś niemiłymi i obraźliwymi komentarzami na swój temat, w związku z realizowaniem swoich pasji?

Osobiście nie spotkałam się z tego typu sytuacją. Przeglądam rzadko swój kanał Youtube, i kiedy zauważam jakieś „dislike” nie przejmuję się tym. Zależy mi na opinii ludzi mi bliskich. Anonimowe, a tym bardziej niemerytoryczne wpisy nie ruszają mnie – o ile nie dotyczą moich bliskich. Na krytykę jestem otwarta.

Kim się inspirujesz muzycznie? Kto jest dzisiaj Twoim wzorem, a kto nim był gdy miałaś powiedzmy 10 lat?

Zaskoczę Cię, albo i nie zaskoczę – w podstawówce szalałam na punkcie Dody (śmiech) Później odkryłam Elvisa Presley’a i Michael’a Jacksona. Z dzisiejszej perspektywy mocno doceniam dorobek muzyczny i umiejętności Fredie’ego Mercury’ego czy Amy Winehouse. Ale zawsze mam problem z nazwaniem ich kompletnym autorytetem , bo żadna z wielkich gwiazd nie miała ciekawego życia i ciekawego końca tegoż życia… Narkotyki, stoczenie się i te sprawy. Ciężko jest mi się kimkolwiek kierować. Ale tak jak mówię, nie mam jednego autorytetu. Staram się na tyle ile to wykonalne czerpać po trosze od wszystkich – oprócz wymienionych powyżej wspomnę jeszcze o Michael’u Buble, Jim Hendrix’a, Etta James, Aretha Franklin, James Morrisona, Tiziano Ferro, Elton’ie John’ie. W każdym z nich jest coś zachwycającego.

A więc Michael Jackson czy Justin Bieber?

Hmm… Nie powiem Ci jednoznacznie na to pytanie. Michael Jackson to dla mnie najwyższa półka. Po prostu TOP. A jeśli chodzi o Justina Biebera – nie oceniam jego osobowości, bo nie mnie to oceniać. Jego niektóre piosenki co by nie mówić wpadają w ucho. Robi komercyjne kawałki dla radia, niech sobie robi. Na pewno nie powiem: „jestem poważna, Bieber to dno itp.” Jeśli chodzi o muzykę ma swoje grono fanów, coś tam osiągnął więc wydaje mi się, że należy mu się choćby za to szacunek.

Dziękuję za rozmowę. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć osiągnięcia wszystkich celów i spełnienia tych największych muzycznych marzeń.

Dziękuję również za rozmowę. Serdecznie pozdrawiam wszystkich czytelników Portalu Szydłowieckiego.

 

Wywiad przeprowadził: Artur Marszałek

Zobacz też pierwszą część wywiadu. Kilknij tutaj.