2018-11-15

Imieniny: Euzebiusza i Zdzisławy

Debata wyborcza na Lodowni

by Marek Sokołowski on Październik 26, 2014 · 1 comment

debata Rzemiosło

Zarządzone przez starszyznę cechową, spotkanie kandydatów z rzemiosła do rad powiatowej i miejskiej, chyba ku zaskoczeniu władz cechowych przekształciło się w spory mityng wyborczy. Przybyli bowiem także kandydaci z naszego terenu do Sejmiku i kandydaci na stanowisko burmistrza Miasta i Gminy Szydłowiec. Wszystko to działo się w piątkowe popołudnie 24 października, w patio szydłowieckiej Lodowni. Gościem spotkania był wicemarszałek województwa mazowieckiego Leszek Ruszczyk i starosta Włodzimierz Górlicki.

W części oficjalnej, którą otworzył starszy Cechu Marcin Pawlak, a gości powitał prezes Izby Rzemiosła Jan Jaworski spotkania głos zabrali L. Ruszczyk i Andrzej Jarzyński, który wspominał swoją prace w rzemiośle, w Zakładzie Fotograficznym prowadzonym wespół z żoną śp. Zofią Jarzyńską oraz podjętą 12 decyzję, aby ubiegać się o urząd burmistrza. Tej decyzji jak zapewnił dziś nie żałuje.

Kandydaci do Rady Powiatu to: Marek Sokołowski KWW Porozumienie Gospodarcze, Emil Gil KW Sojusz Lewicy Demokratycznej, Wojciech Pszczoła KW Prawo i Sprawiedliwość, Czesław Pawlak KW Wspólnota Ziemi Szydłowieckiej, Agnieszka Banaszczyk KWW Porozumie Gospodarcze, Bożena Maciąg KWW Wspólnota Szydłowiecka Razem, Rafał Makowski KW Wspólnota Ziemi Szydłowieckiej oraz kandydaci do Rady Miasta i Gminy z różnych list będący członkami Cechu to: Paweł Górlicki KWW KWW Porozumienie Gospodarcze i Bogusław Śliwiński KW Prawo i Sprawiedliwość. Nie wszyscy z nich byli obecni.

Kandydaci do Sejmiku z naszego terenu, którzy byli na spotkaniu to Tadeusz Piętowski KW PSL i Jolanta Kozłowska KW PO oraz Agnieszka Górska KW PiS, która zaprezentowała się jako kandydatka na burmistrza, bo startuje w wyborach do Sejmiku i na burmistrza.

W mini debacie burmistrzowskiej zaprezentowali się Sławomir Nojek, Andrzej Jarzyński i Artur Ludew oraz przybyła nieco później A. Górska.

Niestety nie miałem możliwości nagrywania wypowiedzi, więc przytaczanie wystąpień z pamięci mija się z celem.

Artur Ludew wskazał w swoim wystąpieniu, na liczne zaniedbania w sferze gospodarczej, podkreślił konieczność zainwestowania w strefę ekonomiczną, tak aby realnie mogła zafunkcjonować. Dziś – mówił- jest to strefa ekonomiczna wyłącznie z nazwy i na papierze, ponieważ w gestii Starachowickiej Strefy Ekonomicznej jest tylko  1,3 ha. Na łącznym zaprojektowanym obszarze strefy liczącym ok. 13,5  ha, jedynie ok. 5 ha znajduje się w rękach publicznych i to jeszcze nie w jednym kawałku. Strefa przemysłowa wyznaczona przez miasto, istnieje tylko teoretycznie na mapie.

Na koniec rzemieślnicy obecni na spotkaniu mogli zadawać pytania kandydatom z Rzemiosła , do tej części dobrnęli z nich tylko trzej: M. Sokołowski, P. Górlicki i E. Gil. W tej części spotkania niespodziewanie brylował na sali Stefan Wesołowski, sam kandydujący do Rady Powiatu z list PSL.

M. Sokołowski mówił o konieczności wsparcia promocji wyrobów miejscowych mających znamiona produktów regionalnych oraz silnie kojarzonych w Polsce z Szydłowcem, tak jak choćby szydłowiecki piaskowiec. Wskazywał też na konieczność konsolidacji rzemieślników i przedsiębiorców w organizacjach i stowarzyszeniach gospodarczych, tak aby rzemieślnicy, przedsiębiorcy, kupcy byli mocnym partnerem dla władz samorządowych. Apelował o przyjazną dla przedsiębiorców politykę gminy, to bowiem głownie małe i średnie firmy płacą podatki i tworzą nowe miejsca pracy.

P. Górlicki wskazywał na rolę planu zagospodarowania przestrzennego także na mało przyjazną dla przedsiębiorców administracje samorządową. Zmiana tego nastawienia i pomoc rzemiosłu – zapewniał –  będzie moim ważnym celem w działalności radnego.

E. Gil z kolei skupił się na problemie branży kamieniarskiej jakim jest import surowca kamieniarskiego po niskich cenach z Chin. Na zakończenie głos zabrali: inicjator spotkania Krzysztof Barański, prezes Cechu Marcin Pawlak i prezes Izby Rzemiosła w Radomiu Jan Jaworski. Spotkanie w Lodowni moderował Marcin Banaszczyk.

Spotkanie w „Lodowni” udowodniło, że pomimo pewnych braków organizacyjnych było bardzo potrzebne, a władza samorządowa powinna częściej słuchać ludzi, może by to wszystkim na dobre wyszło.

St. Seweryn