2018-12-12

Imieniny:

Rozmowa z Ewą Walczak

by Bartosz Kaluga on Październik 14, 2013 · 1 comment

Dziś 14 października obchodzimy w naszym kraju Święto Edukacji Narodowej. Dzień Nauczyciela został ustanowiony 27 kwietnia 1972 r. na mocy ustawy „Karta praw i obowiązków nauczyciela”, a następnie w 1982 r. przemianowane na Dzień Edukacji Narodowej. Upamiętnia rocznicę powstania Komisji Edukacji Narodowej (KEN), która została utworzona z inicjatywy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i zrealizowana przez Sejm Rozbiorowy w dniu 14 października 1773 r. Z okazji tego święta postanowiliśmy porozmawiać z Panią Ewa Walczak, kiedyś cenionym nauczycielem, a obecnie Dyrektorem Zespołu Edukacji i Finansów Oświaty.


„Wielkim kunsztem wykazuje się nauczyciel,
który potrafi sprawić,
że twórcze wyrażanie siebie
i nabywanie wiedzy
staje się źródłem radości”
(A. Einstein)

Obecnie jest Pani Dyrektorem Zespołu Edukacji i Finansów Oświaty, ale wiele lat pracowała Pani jako nauczyciel. Proszę powiedzieć dlaczego wybrała Pani ten zawód?

Tak naprawdę to o wszystkim zdecydował przypadek. Kiedy byłam młodą dziewczyną nie wiązałam swojej przyszłości z zawodem nauczyciela. Ale los zdecydował inaczej. Będąc na studiach ekonomicznych kontynuowałam jednocześnie naukę w 3 letnim studium pedagogicznym w ramach którego odbywałam praktyki zawodowe w liceum ekonomicznym w Skarżysku- Kamiennej. Zajęcia z młodzieżą tak mi się spodobały, że po ukończeniu studiów zamiast pracy w zawodzie ekonomisty rozpoczęłam prace w szkole, gdzie przepracowałam szczęśliwie 19 lat.

Na obecnym stanowisku pracy, jest Pani w kontakcie z nauczycielami jak również z dyrekcją szkół. Co najbardziej ceni Pani w pracy nauczycieli?

Na co dzień jestem w kontakcie z Dyrektorami szkół, choć nierzadko mam także przyjemność współpracować z nauczycielami. To co cenię najbardziej w pracy nauczycieli, to jest to co ceniłam sama będąc nauczycielem tj. kontakt z drugim człowiekiem, możliwość kształtowania młodych charakterów, wzajemną sympatię.

Czy ma Pani jakieś szczególne wspomnienia związane z pierwszą przeprowadzoną lekcją?

Nie pamiętam z jaką klasa prowadziłam swoja pierwszą lekcję, ale pamiętam, że była to lekcja z przedmiotu, który nazywał się gospodarka przedsiębiorstw. Wspominam ją bardzo sympatycznie i z sentymentem, choć nie wydarzyło się na niej nic szczególnego. Swoją pierwszą pracę rozpoczęłam w szkole ponadgimnazjalnej zaraz po studiach, mając zaledwie 23 lata. Moimi uczniami były osoby nie wiele młodsze ode mnie, ale nigdy nie odczułam braku szacunku czy lekceważenia z ich strony.

Kiedy była Pani nauczycielem jak układała się Pani współpraca z uczniami?

Oto należałoby zapytać moich uczniów (śmiech). Jeśli chodzi o moje odczucia to uważam, że te relacje były bardzo dobre. Kiedy po wielu latach spotykam moich wychowanków i uczniów na ulicy to czuję ich sympatię, oczywiście odwzajemnioną przeze mnie. Jestem niezmiernie dumna i szczęśliwa widząc swoich uczniów spełnionych w życiu, cieszę się ich sukcesami i radościami.

Jak radziła sobie Pani z tzw. młodzieżą oporną na naukę? Czy istnieje według Pani idealna metoda nauczania?

Nie ma idealnej metody nauczania, bo każdy uczeń jest inną osobowością, ma inne predyspozycje i zdolności. Wobec tego metoda dobra dla jednego ucznia, nie musi być najlepsza dla innego. Sądzę jednak, że skuteczniejsze są metody praktyczne czy aktywizujące np. metoda projektów, która polega na samodzielnym realizowaniu przez uczniów zadnia przygotowanego przez nauczyciela na podstawie wcześniej ustalonych założeń. A jeśli chodzi o młodzież oporną na naukę. No cóż, niektórzy mówią że takiej młodzieży nie ma, tylko my nauczyciele nie zawsze potrafimy dotrzeć do każdego ucznia.

Co Panią najbardziej denerwowało w pracy nauczycielki?

Jeśli już to męczyło, a nie denerwowało. Męczyły mnie na przykład zbyt krótkie przerwy między lekcjami, zwiększająca się z roku na rok biurokracja. Ale tak naprawdę to bardzo lubiłam pracę nauczyciela bo dzięki pracy z młodzieżą człowiek czuł się dużo młodszy. Uczniowie zarażają swoim entuzjazmem, radością życia i spontanicznością.

Czy tęskni Pani za prowadzeniem lekcji?

Może nie tyle za prowadzeniem lekcji ile za kontaktem z młodzieżą. Nauczyciel dzieli się z uczniami swoją wiedzą i doświadczeniem, ale sam także bardzo dużo uczy się od swoich podopiecznych. Brakuje mi także koleżanek z pracy, choć z niektórymi do dziś utrzymuje kontakty towarzyskie.

Jak ocenia Pani edukacje w naszym szkołach?

Poziom jakości nauczania w naszych szkołach uważam za bardzo dobry, o czym świadczą wyniki ze sprawdzianów i egzaminów. Szczególnie egzamin gimnazjalny w tym roku w naszych placówkach wypadł bardzo dobrze. Nasze placówki oferują uczniom wiele zajęć dodatkowych, zarówno dla uczniów najzdolniejszych jak i tych mających trudności w nauce. Uczniowie mogą tez korzystać z zajęć które rozwijają ich zainteresowania. Od kilku lat nasze placówki wprowadzają innowacje pedagogiczne z języków obcych, artystyczne czy multimedialne. Jeśli chodzi o kadrę nauczycielską to mamy bardzo dobrych nauczycieli, którzy z pasją i zaangażowaniem wykonują swoją pracę, sumiennych, z wysokimi kwalifikacjami. Wielu z nich ma przygotowanie do prowadzenia dwóch, a nawet trzech przedmiotów.

Co chciałby Pani usprawnić w edukacji w naszym mieście? Jakie jest Pani marzenie związane z obecnie pełnioną funkcją?

Nigdy nie jest tak dobrze, aby nie mogło być lepiej. Władze samorządowe zadbały o wygląd i infrastrukturę naszych placówek, która jest imponująca. To nie tylko budynki, ale także wyposażenie w sprzęt i pomoce dydaktyczne. W ubiegłym roku każda szkoła dostała nową pracownie informatyczną. Mamy piękne boiska, place zabaw, dobrze wyposażone pracownie. W perspektywie czasu myślimy o termomodernizacji naszych przedszkoli, a być może i o rozbudowie jednego z nich. Jednak w każdej gminie, także i w naszej istnieje hierarchia potrzeb, które trzeba zaspokoić, a każdy budżet ma przecież swoje ograniczenia.

Jeśli chodzi o moje marzenie to jest ono bardzo prozaiczne. Chciałabym aby środków finansowych na edukację było tyle. żeby można było zrealizować marzenia naszych dyrektorów szkół i przedszkoli. Priorytetem dla mnie jest także to żeby dzieci uczęszczające do naszych placówek, były bezpieczne i radosne, bo takie jest również oczekiwanie rodziców.

Dzień Edukacji Narodowej to nie tylko święto nauczycieli. Dzień ten uznaje się za święto wszystkich pracowników oświaty. Co życzyłaby Pani w tym dniu sobie, kolegą i koleżanką z pracy, nauczycielom?

Korzystając z okazji chciałabym serdecznie pozdrowić swoich uczniów i wychowanków. Wszystkim zaś nauczycielom i wychowawcom życzę wielu sukcesów, które będą źródłem satysfakcji i spełnienia zawodowego, radości i optymistycznego nastawienia w każdym dniu pracy oraz poczucia ważności wykonywanego zawodu. Słowa uznania kieruję także do nauczycieli emerytów. Życzę by cieszyli się długim zdrowiem i wdzięcznością byłych uczniów i wychowanków. Wszystkim pracownikom oświaty życzę zadowolenia, optymizmu i wszelkiej pomyślności w życiu osobistym.

Dziękuje za rozmowę i wraz z Portalem Szydłowieckim przyłączam się do życzeń dla wszystkich Nauczycieli i pracowników Oświaty.

Wywiad przeprowadziła Agnieszka Gawor