2018-11-17

Imieniny: Gracjana i Bogusława

Rozmowa PS z przewodniczącą Partnerstwa „Piaskowiec Szydłowiecki” – Anną Kowalską.

by Bartosz Kaluga on Maj 31, 2013

Partnerstwo Piaskowiec Szydłowiecki powstało w grudniu 2012 r. w ramach projektu „Mazowieckie partnerstwo na rzecz współpracy, adaptacyjności i innowacji”. Zrzesza kilkanaście firm z powiatu szydłowieckiego, których wspólnym celem jest promowanie swoich kamieniarskich produktów i usług.

Na wstępie naszej rozmowy, proszę o przedstawienie inicjatywy „Piaskowiec Szydłowiecki” naszym czytelnikom. Czym jest reprezentowane przez Panią Partnerstwo? W jakiej formie działa? Kto był pomysłodawcą projektu?

Anna Kowalska: Jeśli chodzi o Partnerstwo Piaskowiec Szydłowiecki to inicjatorem napisania projektu był Związek Pracodawców Warszawy i Mazowsza. Celem zawartego partnerstwa jest współpraca pomiędzy jednostkami samorządu terytorialnego z powiatu szydłowieckiego, organizacjami pozarządowymi, ośrodkami nauki, przedsiębiorcami i mieszkańcami – na rzecz rozwoju kamieniarstwa. Na terenie Szydłowca liderem i instytucją, która zajęła się wprowadzeniem projektu była Wspólnota Ziemi Szydłowieckiej. Koordynatorem projektu z ramienia ZPWiM był Pan Artur Adamski. Do Partnerstwa należy ponad 16 firm kamieniarskich. Wiadomym jest, że od pokoleń nasz region znany jest z wydobywania piaskowca. Piaskowiec szydłowiecki jest ważnym elementem historycznej architektury miasta. W latach powojennych był wykorzystywany do odbudowy Warszawy, Krakowa, Gdańska i innych dużych miast.

Tego typu inicjatywy są popularną formą promocji konkretnych usług i produktów w kraju
i na świecie – by niedaleko szukać, na terenie powiatu białobrzeskiego i grójeckiego prężnie od lat działają zrzeszenia sadowników i przetwórców. Nasuwa się, więc pytanie:, dlaczego nikt do tej pory nie podjął się takiej promocji naszego regionalnego bogactwa? Jak Pani sądzi, czym to było spowodowane?

A.K.: To pytanie jest mi zadawane bardzo często. Dlaczego nikt wcześniej nie pomyślał, albo, dlaczego nikt wcześniej tego nie zrobił. Można zadać to samo pytanie w drugą stronę. Czy piaskowiec musiał czekać tak długo? Jako Partnerstwo chcemy ukazać duży potencjał przedsiębiorców związanych z kamieniarstwem. Marzy się nam kampania w mediach ogólnopolskich, bo to by było uwieńczeniem tego po co powstaliśmy. Już posiadamy profil na Facebooku, opracowane logo naszego Partnerstwa, a także profesjonalną stronę internetową.

Najmodniejsze słowo od kilku lat „kryzys” zostało chyba już odmienione przez wszystkie przypadki… Proszę powiedzieć czy obserwowane od kilku lat spowolnienie gospodarcze, a w szczególności to na rodzimym rynku budowlanym bardzo wpłynęło na kondycje szydłowieckich firm kamieniarskich?

A.K.: Jeśli chodzi o kryzys to na pewno dotknął piaskowiec i firmy kamieniarskie. Bardzo prostą wykładnią jest to, że w mniejszym stopniu są przyznawane kredyty mieszkaniowe na budowę domów. Teraz mało, kto posiada zasoby finansowe na koncie i w większości buduje na kredyt. Jeżeli ten kredyt jest ciężko pozyskać to się nie buduje lub buduje się bardzo minimalistycznie. Elewacje czy ogrodzenia z kamienia są już – można powiedzieć – ekskluzywnym wykończeniem mieszkania.

Czy w swoich działaniach w ramach inicjatywy „Piaskowiec Szydłowiecki” możecie Państwo liczyć na wsparcie samorządów terytorialnych? Jeśli tak, jakiego rodzaju jest to wsparcie?

A.K.: Do Partnerstwa należą wszystkie Samorządy lokalne z terenu Powiatu. Czyli Miasto
i Gmina Szydłowiec, Gminy Jastrząb, Mirów, Orońsko, Chlewiska oraz Powiat Szydłowiecki. Obecnie Partnerstwo nie posiada środków finansowych, ponieważ skończyły się wraz z zakończeniem projektu. Wszystko, co posiadamy jest pozyskane z pomocy finansowej samorządów. Ulotki, plakaty, zaproszenia. Otrzymujemy także pomoc merytoryczną. Zaangażowanie Wydziału Promocji Urzędu Miejskiego w Szydłowcu, czy też Starostwa Powiatowego jest z pewnością bardzo pomocne i pozytywne. Jako Partnerstwo nie widzimy żadnej bariery. Jesteśmy traktowani bardzo w porządku, bardzo fair.

Za nami I Szydłowieckie Targi Piaskowca, impreza zorganizowana z Państwa inicjatywy. Jak ocenia Pani jej przebieg? Ilu było wystawców? Czy były to tylko lokalne przedsiębiorstwa? Czy impreza przełożyła się już na nawiązanie nowych kontaktów handlowych, czy jednak miała charakter jedynie wystawienniczy? Czy planowane są kolejne edycje?

A.K.: Zacznę od końca. Czy planowane są następne edycje – oczywiście, że tak. Na zakończenie I Szydłowieckich Targów powiedziałam, że wreszcie udało się zrobić to o czym tak wielu od tak dawna mówiło. Zasadniczym celem tych Targów była promocja naszego regionalnego bogactwa-piaskowca. Wiele osób nie kryło zdziwienia oglądając wyroby prezentowane przez naszych lokalnych kamieniarzy. W czasie targów można było dowiedzieć się wielu kwestii dotyczących kamienia piaskowca. Mówiono m.in. o zabezpieczeniu piaskowca przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, impregnowaniu. Zwiedzający mogli również zagłosować na najładniejszy eksponat targów. Nagrody w tym konkursie ufundowała firma OpeNnano Polska – producent impregnatów do kamienia. Nasze targi rozreklamowaliśmy w lokalnej prasie, portalach internetowych, radiu.

Szydłowieckie Targi Piaskowca to pierwsze przedsięwzięcie organizowane przez „Piaskowiec Szydłowiecki”. Proszę przypomnieć naszym czytelnikom, co do tej pory udało się już zrobić? I jakie są najbliższe plany zrzeszenia?

A.K.: Partnerstwo powstało po to żeby promować środowisko kamieniarzy, aby nastąpiła integracja lokalnego środowiska przedsiębiorców – kamieniarzy, zarówno wydobywających, tych zajmujących się obróbką kamienia oraz jego montażem. Na co dzień jesteśmy dla siebie konkurencją, ale dla wspólnych celów potrafimy się zintegrować, współdziałać. W każdym środowisku tak i u kamieniarzy są sceptycy, optymiści, realiści. Ważne jest żeby wyznaczać sobie kolejne cele i do nich dążyć.

Proszę powiedzieć, jako nie tylko przewodnicząca PS, ale przede wszystkim, jako właścicielka firmy kamieniarskiej, jak jest według Pani przyszłość piaskowca, jako produktu? Czy czasy swojej największej świetności i popularności ma już za sobą czy wręcz przeciwnie, dalej będzie gościł „na salonach”?

A.K.: Bardzo trudne pytanie. Myślę, że przyszłość jest taka, jaką sobie wypracujemy. Jeżeli usiądziemy i nie będziemy się promować, reklamować, stawiać na innowacyjność, jakość, na ten nowy ‚design’ piaskowca, to może być źle. Mam nadzieje, że tak nie będzie. Przedsiębiorcy-kamieniarze żyją z kamienia. Dlatego też będziemy robić wszystko, aby ten piaskowiec był modny. Teraz wejście na rynek musi być mocnym wejściem, z jakością, dobrą marką, terminowością, rzetelnością wykonania, fachowym doradztwem.

Dziękuję za rozmowę.