2018-11-18

Imieniny: Urbana i Dariusza

Rok 2013 za nami – kwestia kryzysu demograficznego

by Bartosz Kaluga on Styczeń 1, 2014

Rok 2013 za nami, przyniósł wiele zdarzeń, których konsekwencje będą odzywać się po latach. Pomijając istotne decyzje polityczne, których konsekwencje dosięgną nas za lat kilkanaście, warto u progu 2014 roku zastanowić się nad zarysowującą się na horyzoncie katastrofą związaną z demografią. Bo to ona bez wątpienia przesądzi o znaczeniu Polski i Polaków i kształcie życia społecznego za najbliższych kilkanaście, a tym bardziej kilkadziesiąt lat. Rządzący zajęci tym co tu i teraz, chowają głowę w piasek, nie robiąc praktycznie nic aby zapobiec katastrofie.

W Polsce od lat rodzi się zbyt mało dzieci aby następowała tzw wymiana pokoleniowa. W 2013 roku w I półroczu urodziło się 181 tysięcy dzieci. W tym samym czasie zmarło202 tysięcy osób. Bezrobocie, niepewność gospodarcza liczna lista barier zniechęcających do posiadania potomstwa i niewiele robiące aby to zmienić państwo, powoduje że o decyzje o powiększeniu rodziny w Polsce tak trudno. Ciekawostką jest to że łatwiej decyzję o posiadaniu dziecka podejmują kobiety pracujące zawodowo, niż niepracujące.

Dodatkowo problem pogłębia notowana od lat wielka liczba Polaków emigrujących z kraju. Twa jednym słowem wielka ucieczka z „Zielonej Wyspy” Tuska. Po za Polską według danych GUS dłużej niż 3 miesiące przebywa ponad 2 miliony 130 tysięcy Polaków. Najliczniejszą grupę stanowią Polacy w wieku 25-34 lata. Za granica jest ich 726 tysięcy. To ponad 10,6% całej populacji tych roczników. Największą stratę ludnościową, ponad 10 % populacji to emigranci, mają województwa: podkarpackie, opolskie, podlaskie, warmińsko-mazurskie, małopolskie, lubelskie i zachodniopomorskie. Rząd ogłosił realizację programu powrót, ale w tym zakresie niewiele się dzieje.

Dodatkowo województwa te tracą ludność na rzecz większych ośrodków miejskich w Polsce. Proces ten w tym samym, albo jeszcze większym stopniu dotyczy choćby powiatu szydłowieckiego. Przyjmując że 10% ludności powiatu jest po za granicami kraju, dałoby to nam tylko 36 tysięcy mieszkańców powiatu. Z tych 36 tysięcy na co dzień kilka tysięcy studiuje bądź pracuje w innych większych miastach. Ludność powiatu szydłowieckiego jest niestety bardzo niewielka.

Problemem w skali kraju jest także bardzo niska emigracja do Polski, w Polsce oficjalnie mieszka około 200 tysięcy emigrantów. W nowoczesnej gospodarce wbrew obiegowym opiniom decydujące znaczenie ma czynnik ludzki. Właściwie liczą się dwa czynniki: liczba ludzi i innowacyjność. Innymi słowy na bogactwo narodów kolosalny wpływ mają demografia czyli kapitał ludzki, poziom intelektualny pracowników oraz ich innowacyjność.

Polsce w najbliższych latach grozi załamanie wzrostu gospodarczego, spowodowanego dramatyczną sytuacją ludnościową, starzeniem społeczeństwa, problemami ze służbą zdrowia i zapewnieniem opieki medycznej dla licznej rzeszy emerytów. Państwo polskie co dobitnie pokazał rok 2013 jest pazerne i chętnie dokręca śrubę finansowych obciążeń obywatelem. Tym czasem wychowanie dzieci kosztuje, wychowanie dwójki dzieci od urodzenia do ukończenia przez nie 20 roku życia szacunkowo kosztuje 317 tysięcy złotych.

Rozwój Polski nastawiony na przyciąganie inwestorów „tanią silą roboczą”, skutkuje tym że pensje Polaków rosną bardzo wolno. Z tego szumnego rozwoju rodziny niewiele korzystają, tym bardziej że kieszenie drenuje rosnący fiskalizm Państwa. Nadzieje że coś się zmieni na lepsze w tym zakresie w najbliższym czasie są niestety nikłe. Skutkiem tego będzie mniejsza liczba podatników, płacących podatki a większa liczba emerytów, którym trzeba będzie płacić coś na kształt emerytury, bo na godziwą emeryturę to chyba już mogą liczyć tylko nieliczni. W Polsce będącej za 20-30 lata swoistym domu starców, będziemy skazani niestety na klepanie biedy.

Jedyną nadzieja na zmiany jest przebudzenie Polaków, postawienie kwestii narodowych w centrum zagadnień politycznych i pomoc rodzinie w realizacji zadań, w których nikt inny jej nie zastąpi.

Autor: Marek Sokołowski

Autor zdjęcia: © Lucian Milasan – Fotolia.com