2018-11-17

Imieniny: Gracjana i Bogusława

Raport Pułaskiego „Polska Tarcza – potrzeby, wyzwania i implikacje dla bezpieczeństwa kraju”

by Bartosz Kaluga on Czerwiec 15, 2014

Raport Pułaskiego „Polska Tarcza – potrzeby, wyzwania i implikacje dla bezpieczeństwa kraju”, zawiera porównanie dostępnych obecnie przeciwlotniczych i przeciwrakietowych systemów rakietowych średniego zasięgu. Został opracowany na podstawie zestawu pytań skierowanego do potencjalnych oferentów, opinii ekspertów, a także spotkań z przedstawicielami firm uczestniczących w drugiej fazie dialogu technicznego dotyczącego pozyskania systemów „Wisła”. Raport zawiera też rekomendacje dla członków administracji rządowej w zakresie czynników, które należy uwzględnić w procesie wyboru takich systemów.

PODSUMOWANIE RAPORTU

Celem raportu opracowanego przez Fundację im. Kazimierza Pułaskiego nie było wskazanie najlepszego rozwiązania, ale przedstawienie członkom administracji rządowej wskazówek, które powinny być wzięte pod uwagę przy wyborze określonego zestawu przeciwlotniczego dla polskiego systemu obrony powietrznej. Fundacja zdaje sobie sprawę, że nie będzie to decyzja łatwa. Wybór najwłaściwszego rozwiązania będzie musiał być bowiem wypadkową co najmniej kilku czynników, nie zawsze ze sobą zgodnych. Z jednej strony wybrany system powinien spełniać przede wszystkim wymagania Sił Zbrojnych RP, z drugiej strony jednak każdy wybór pociągał będzie za sobą pewne konsekwencje natury politycznej i gospodarczej, które również należy kalkulować.

W „Planie modernizacji technicznej sił zbrojnych w latach 2013-2022” założono pozyskanie sześciu zestawów „Wisła”, a więc po wyszczególnieniu co w tych zestawach powinno się znajdować (ilość wyrzutni, ilość radarów kierowania uzbrojeniem, radarów wstępnego wykrywania, systemów załadowczych, stanowisk dowodzenia i kierowania oraz systemów łączności) i porównaniu cen teoretycznie można by już stwierdzić, która oferta jest najkorzystniejsza.

Takiego porównania faktycznie jednak zrobić się nie da, ponieważ wszystkie cztery systemy brane pod uwagę w przyszłym postępowaniu różnią się między sobą nie tylko ceną, lecz także organizacją, skomplikowaniem i zaawansowaniem technicznym, podatnością modernizacyjną, możliwościami polonizacji oraz deklarowaną dla Polski autonomicznością wykorzystania oraz eksploatacji.

Także oparcie się wyłącznie na czynnikach technicznych nie ułatwia znacząco wyboru. Cztery zaproponowane Polsce rozwiązania, które rozpatrywaliśmy w niniejszym raporcie, są na różnych etapach rozwojowych. Trudno zatem znaleźć dla nich obiektywne kryteria, na podstawie których można je porównać.

Dodatkowo założenia stawiane przed tymi systemami przez gestora często ze sobą kolidują, przez co utrudniają nadanie odpowiedniej wagi poszczególnym wymaganiom. Z jednej strony założono, że przeskok generacyjny w przypadku „Tarczy Polski” ma polegać na „niewprowadzaniu do wojska systemów przestarzałych, mijających już generacji” oraz niekupowaniu projektów początkowych, które są dopiero „na papierze”, ale z drugiej strony szuka się systemów „bezpiecznych”, zarówno jeśli chodzi o czas wprowadzenia (jak najszybciej), jak i późniejszą eksploatację (z przewidywalnymi kosztami wykorzystywania systemów). Przy takim podejściu najlepiej jest więc kupić to, co już jest wykorzystywane – a więc „stare” – co jest zaprzeczeniem pierwszego założenia, by było to „nowe”.

Mając świadomość tych wszystkich aspektów, spróbowaliśmy przynajmniej zestawić ze sobą wszystkie cztery oferty i rozpatrzeć je w kategoriach czynników politycznych, technicznych i gospodarczych dotyczących poszczególnych rozwiązań.W naszej opinii wszystkie cztery oferty mają zarówno wady, jak i zalety.

Oferta MEADS International to przede wszystkim zaawansowany technicznie system o dużym potencjale modernizacyjnym. Oferta przewiduje pełnoprawne partnerstwo dla polskiego przemysłu obronnego w pracach nad rozwojem systemu i pełny dostęp do technologii, co ma także znaczenie dla bezpieczeństwa państwa (mniejsza zależność od podmiotów zewnętrznych). Jest to też propozycja stosunkowo neutralna politycznie. Pewne ryzyka wiążą się jednak z wciąż nierozstrzygniętą kwestią zakresu jego wdrożenia do sił zbrojnych kluczowych uczestników programu.

Oferta PHO/MBDA/Thalesa najpełniej z kolei angażuje polski przemysł obronny ze wszystkimi korzyściami ekonomiczno-społecznymi (duża część środków może wrócić do budżetu państwa, miejsca pracy) i politycznymi (bezpieczeństwo dostaw podzespołów, rozwój własnego potencjału obronnego). Wybór tej oferty miałby też pewien kontekst polityczny, pokazałby bowiem wolę RP do silniejszego związania swojego bezpieczeństwa z Europą (przede wszystkim z Francją) oraz umacnianiu Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony UE.

Pewnym problemem jest jednak to, że zakładając, iż polski przemysł dysponuje już wszystkim elementami systemu, jest on jednak wciąż dopiero na etapie tworzenia. Istnieje więc ryzyko opóźnień w stosunku do wymaganego przez MON terminu dostaw. Propozycja Raytheona, czyli system Patriot, to system najbardziej sprawdzony („combat proven”) i używany przez największą rzeszę państw. Jest to więc propozycja stosunkowo bezpieczna. Zakup tego systemu wzmocniłby też zapewne więzy transatlantyckie. Z drugiej strony jest to system najstarszy, z najmniejszym potencjałem modernizacyjnym i rozwojowym.

Również w kategoriach technicznych ustępuje on innym zaproponowanym Polsce rozwiązaniom. Polskiemu przemysłowi będzie też dosyć ciężko włączyć się w jego ulepszanie i rozwój.

Oferta Izraela to nowoczesny, zaawansowany technicznie produkt, stworzony przez państwo, które ma znaczne doświadczenie w konstrukcji systemów antybalistycznych. Jest to jednak oferta politycznie najsłabsza. Nie wzmocni pozycji Polski ani w relacjach z USA, ani w ramach UE. Ze względu na strategię oferenta, zakładającą nieinformowanie opinii publicznej o szczegółach propozycji, trudno też cokolwiek powiedzieć o korzyściach dla polskiego przemysłu obronnego, czy szerzej – całej gospodarki, jakie jej wybór mógłby przynieść.

Naszym zdaniem trudno na tym etapie kategorycznie  stwierdzić, która z propozycji jest najkorzystniejsza. Nie taki też był nasz cel. Możemy jednak wskazać, czym przedstawiciele administracji rządowej powinni kierować  się przy podejmowaniu decyzji o wyborze przeciwlotniczego systemu średniego zasięgu.

Przede wszystkim system „Wisła” ma realnie wzmocnić naszą obronę. Biorąc pod uwagę szerokie spektrum potencjalnych środków napadu powietrznego znajdujące się w sąsiedztwie RP, musi być to system maksymalnie uniwersalny. Polski nie stać na oddzielne systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Wybrany system powinien mieć zatem wysoką skuteczność w zwalczaniu celów zarówno lotniczych, jak i balistycznych.

Wybrana oferta powinna być stosunkowo pewna. Stan polskiej obrony przeciwlotniczej nie pozwala na przesuwanie terminu wdrożenia systemu „Wisła”. Ze względów ekonomicznych nie możemy pozwolić sobie też na rozwiązania ryzykowne, które ostatecznie mogłyby się nie udać lub pociągnąć za sobą duże dodatkowe koszty. Jednak wprowadzony system powinien być rozwiązaniem stosunkowo nowym. Należy pamiętać, że jego pełne wdrażanie potrwa co najmniej siedem lat, a przez kolejne 30 będzie on służył polskiej armii. Powinno się więc uwzględnić potencjał modernizacyjny i możliwości adaptacji systemu do zagrożeń, jakie mogą pojawić się w przyszłości.

Przetarg na zakup przeciwlotniczych i przeciwrakietowych zestawów średniego zasięgu „Wisła” jest również szansą na zacieśnienie współpracy politycznej i militarnej z państwami reprezentowanymi przez poszczególnych oferentów. Wybór konkretnej propozycji może mieć wpływ na kształt przyszłych relacji sojuszniczych Polski. Nie można jednak stwierdzić jednoznacznie, iż ten aspekt umowy będzie dla Polski najistotniejszy. Rozwiązanie optymalne musi zagwarantować bezpieczeństwo w sensie zarówno militarnym, jak i politycznym, w tym – w zakresie pewności dostaw podzespołów.

Należy uwzględnić również interesy polskiego przemysłu obronnego, dla którego udział w projektach potencjalnie bardziej ryzykownych może być bardziej opłacalny w przyszłości. Polonizacja systemu i transfer kluczowych technologii może przyczynić się do długookresowego rozwoju całego sektora zbrojeniowego, a w szczególności – polskiej myśli technicznej. Tego rodzaju inwestycja wzmocni Polskę na gruncie nie tylko militarnym, lecz także gospodarczym. Szerszy udział polskich przedsiębiorstw w projekcie z pewnością przyczyni się do wzmocnienia innowacyjności całej gospodarki, co przełoży się na wzrost zatrudnienia i długofalowy rozwój gospodarczy.

Niemniej idea wspierania polskiego przemysłu obronnego nie powinna w żadnym wypadku skutkować przesunięciem terminu wprowadzenia systemu „Wisła” lub obniżeniem wymogów taktyczno-technicznych MON. Należy dążyć do zapewnienia maksymalnej niezależności od podmiotów zewnętrznych w eksploatacji systemu „Wisła”. Rzeczywistość międzynarodowa nie jest „dana na zawsze”. System od momentu wprowadzenia do Sił Zbrojnych RP będzie wykorzystywany przez następne trzy dekady. Do tego czasu sytuacja międzynarodowa może ulec zmianie. Największe bezpieczeństwo gwarantuje zatem produkowanie i serwisowanie jak największej ilości elementów systemu na własnym terytorium. O to też, w toku negocjacji ze wszystkimi oferentami, powinna zabiegać strona polska.

Kryterium decydującym o wyniku przetargu na pewno nie powinna być natomiast najniższa cena początkowa baterii. Nowoczesne systemy uzbrojenia charakteryzują się tym, że wymagają skomplikowanych i kosztownych procedur obsługi, certyfikacji oraz serwisowania. Koszty eksploatacji systemu obronnego w całym jego 20–30-letnim cyklu życia mogą niekiedy kilkukrotnie przekraczać cenę jego początkowego pozyskania. Należy więc wziąć pod uwagę zarówno koszty pozyskania

systemu, jak i koszty jego utrzymania w całym okresie eksploatacji. Powinno się także wziąć pod uwagę wielkość terytorium, jakiego jest w stanie chronić dany system (pokrycie), może się bowiem okazać, że do osiągnięcia tych samych efektów wystarczy mniejsza ilość baterii jednego systemu niż innego.

Na koniec najważniejsza uwaga. Decyzja o wyborze konkretnego rozwiązania powinna być w maksymalnym stopniu przemyślana z uwzględnieniem jak największej liczby czynników. Należy szczegółowo przeanalizować wszystkie aspekty polityczne, gospodarcze i techniczne każdej z ofert. W procesie wyboru powinni uczestniczyć eksperci w dziedzinie nie tylko wojskowości, lecz także gospodarki i polityki międzynarodowej Osoby podejmujące decyzję w sprawie zakupu powinny być wolne od jakichkolwiek nacisków politycznych dotyczących przyspieszenia procesu decyzyjnego.

Środowisko bezpieczeństwa Polski w ostatnim czasie bardzo się zmieniło, pojawia się więc presja na szybsze rozstrzygnięcia w kwestiach obronności. Należy jednak pamiętać, że systemy „Wisła” będą wdrażane do polskiej armii przez siedem lat od podjęcia decyzji, kilka miesięcy nic więc nie zmieni, a może spowodować błąd lub pominięcie jakiegoś czynnika. Należy też poczekać na rozstrzygnięcia w zakresie obrony powietrznej w państwach sojuszniczych, gdyż one także będą miały wpływ na takie kwestie jak cena eksploatacji czy korzyści polityczne dla RP przy wyborze konkretnych rozwiązań. Autorzy raportu w jednym są całkowicie zgodni – systemy rakietowe średniego zasięgu są Polsce

niezbędne. Biorąc też pod uwagę fakt, że w obecnej formie polski system obrony przeciwlotniczej w ciągu kilku lat w zasadzie przestanie istnieć (systemami zdolnymi zwalczać jakiekolwiek pociski Polska armia nigdy nie dysponowała), jest to po prostu koszt, który musimy ponieść.

Nr 2 z maja 2014 Autorzy: Rafał Ciastoń, dr Robert Czulda, Kamil Mazurek, Tomasz Smura

Raport do pobrania na: http://www.pulaski.pl/index.php/publikacje-2/raport-pulaskiego/686-raport-pulaskiego-polska-tarcza-potrzeby-wyzwania-i-implikacje-dla-bezpieczenstwa-kraju