2018-11-17

Imieniny: Gracjana i Bogusława

Powiatowa ruina, budynek dawnego dworca PKP

by Marek Sokołowski on Sierpień 3, 2015

Dworzec PKP w Szydłowcu, od lat popada w ruinę. Kilka lat temu w ramach „estetyzacji” linii kolejowych, był przeznaczony do wyburzenia. W wyniku podjętych starań samorządowców powiatowych, działka na której stoi dworzec została przekazana przez Oddział Gospodarowania Nieruchomościami Polskich Kolei Państwowych w Warszawie, Powiatowi Szydłowieckiemu. Przejęcie dworca budziło nadzieję na uporządkowanie terenu oraz zwiększenie bezpieczeństwa i wygody podróżnych.

Motorem działań w tym zakresie był ówczesny radny powiatowy Andrzej Bracha.  On też przyczynił się do wybudowania wiaty przystankowej na peronie stacyjnym. Na tym wraz z upływem kadencji radnego sprawy się zakończyła.

Obecne władze powiatowe w tym zakresie nic nie robią. Brakuje koncepcji, ale i nawet zwykłego zaangażowania. Powybijane szyby, chwasty i śmieci, zalegające na terenie powiatowym, to raczej wyraz braku, zwykłej gospodarskiej troski. Nowi radni chyba nawet nie wiedzą o posiadaniu „kolejowej” nieruchomości. Dawny budynek dworcowy, pozostawiony sam sobie ulega więc dalszej degradacji. Przejęcie przez powiat nieruchomości, pozwoliło jedynie na uporządkowanie kwestii własności gruntów drogi powiatowej, która leżała na przed przejęciem na terenie kolejowym. W niczym jednak nie poprawiło żałosnego stanu budowli.

Powiat Szydłowiecki przejmując w 2013 roku budynek, dawał nadzieję, że obiekt jakkolwiek mocno zaniedbany i zniszczony, będzie koniecznym nakładem sił i środków przywrócony do użytkowania, a przynajmniej zabezpieczony przed rujnacją. Teren zaś przyległy miał zostać wykorzystany na parking. Teraz wypada prosić, aby chociaż został wysprzątany z chwastów i śmieci.

Nowy właściciel jak widać nie ma pomysłu co zrobić z tą „zabytkową ruiną”. Nie zostały wykonane żadne prace zabezpieczające, czy choćby poprawiające jego estetykę.  Straszy więc nadal swoim wyglądem podróżnych, których tysiące z okien pociągów widzą tablicę Szydłowiec i otaczający ją bałagan, ruinę i opuszczenie. To nam dobrej sławy nie przynosi.

Budynek powstał w 1885 roku. Jego okazałość w okresie przed 1939 rokiem, można podziwiać na zachowanych fotografiach. Przez kilkadziesiąt powojennych lat, pomimo częściowego zniszczenia przez niemieckie bomby, nadal w zachowanej części, był intensywnie użytkowany aż do końca XX wieku. Od kilkunastu lat opustoszały, niepotrzebny zamienia się w ruinę, teraz w powiatową ruinę, a przecież był symbolem miasta i ważnym świadkiem historii.