2018-11-16

Imieniny: Olimpii i Łazarza

Nowy Gospodarz i Jego Pomysły Na Rozwój Gminy Mirów

by Bartosz Kaluga on Kwiecień 19, 2013

Jak wiadomo po zawieszeniu w czynnościach dotychczasowego wójta Gminy Mirów jego obowiązki przejął komisarz gminny, mianowany na to stanowisko przez szefa rządu. W jakiej kondycji „zastał” on gminę? oraz jakie są dalsze palny dotyczące rozwoju gminy? opowiedział mgr inż. Albert Bobrowski, pełniący obowiązki wójta gminy, z którym rozmowę przeprowadziła Joanna Krogulec.

Co przyczyniło się do tego, że przejął Pan obowiązki wójta Gminy Mirów?

Bezpośrednim powodem objęcia przeze mnie stanowiska wójta Gminy Mirów było tymczasowe zatrzymanie dotychczasowego wójta, a następnie zawszenie go przez prokuratora w wykonywaniu czynności. W zaistniałej sytuacji musiała zostać wyznaczona osoba, która przejmie obowiązki Pana Zdzisława Dzika w okresie jego zawieszenia. Osobę komisarza gminnego powołuje premier a proponuje wojewoda, który zgłosił moją kandydaturę. Dzięki wyznaczeniu osoby, która przejmie obowiązku dotychczasowego wójta Urząd Gminy Mirów dalej może funkcjonować i wypełniać swoje zadania, dzięki czemu wszystkie sprawy mieszkańców są załatwiane na bieżąco – a myślę, że jest to dla nich bardzo ważne.

Jak Pan „zastał” gminę?

Zadłużenie Gminy jest dość duże. Kiedy przejmowałam obowiązki wójta w gminnym budżecie każdego miesiąca brakowało około 50 tys. zł. Pierwszą podjętą przeze mnie decyzją było podjecie negocjacji z bankami w sprawie przesunięcia spłaty rat kredytowych. Negocjacje te zakończyły się sukcesem.

Jakie są Pana plany dotyczące dalszego rozwoju Gminy Mirów?

Moim naczelnym hasłem jest przekuć słabości w siłę. Gmina Mirów znajduje się na ternie gdzie są słabej jakości gleby, a to wiąże się ze słabą opłacalnością upraw rolnych. W gminie nie ma także zakorzenionego przemysłu przez co gmina jest słaba ekonomicznie. Skoro uprawa ziemi nie przynosi spodziewanych efektów to może udostępnienie, wydzierżawienie tej ziemi byłoby bardziej racjonalne i korzystniejsze. Jednak nie jest rzeczą prostą by przyciągnąć do gminy inwestora, którzy chciałby chociażby wydzierżawić ziemie. Trzeba zatem znaleźć na to sposób. Mimo tego że mamy słabej jakości gleby to chciałbym przekonać mieszkańców, że i tak można je zagospodarować w taki sposób aby przynosiły wymierne korzyści. Chciałbym aby ziemię, która nie przynosi oczekiwanych zysków z upraw rolnych wykorzystać do produkcji energii elektrycznej. Są technologie, które pozwalają odzyskiwać energie słoneczną i przetwarzać ją w energię elektryczną miedzy innymi za pomocą farm fotowoltaicznych. Fotowoltaika jest to dziedzina nauki i techniki zajmująca się przetwarzaniem światła słonecznego na energię elektryczną, czyli inaczej wytwarzanie prądu elektrycznego z promieniowania słonecznego przy wykorzystaniu zjawiska fotowoltaicznego – kontynuuje. Fotowoltaika łączy się zazwyczaj z energia wiatrową. Jeżeli byłoby przyzwolenie społeczne na postawienie wiatrowni, które wytwarzają energię elektryczną przy pomocy turbin wiatrowych to moglibyśmy stworzyć w naszej gminie kompleks energetyczny – dodał. Nasza gmina znajduje się w cichej i spokojnej okolicy, nie mamy rychliwych tras są tutaj przepiękne krajobrazy – to również należy wykorzystać. Mogłoby to przyczynić się do powstania chociażby domu pomocy społecznej.

W jaki sposób społeczność gminy mogłaby pozyskiwać korzyści z farm fotowoltaicznych i elektrowni wiatrowych?

Dzięki produkcji energii elektrycznej zarówno Urząd Gmina jak i mieszkańcy mieliby wymierne korzyści. Aby w naszej gminie mogła być wytwarzana energia elektryczna mieszkańcy musieliby udostępnić swoje pola, dzięki czemu mieliby korzyści materialne z ich dzierżawy, natomiast budżet gminy uzyskiwałby profity w postaci podatków z działalności. Mogłoby to stanowić stałe źródło dochodów mieszkańców i zwielokrotnić budżet gminy.

Często wiatraki i kolektory słoneczne kojarzą się ludziom z szkodliwością dla zdrowia czy hałasem. Jakie jest Pana zdanie w tej kwestii?

Fotowoltaika jak i wiatrownie nie stanowią zagrożenia dla ludzi. W dobie dzisiejszej technologii wiatraki nie wytwarzają hałasu a bezpośrednio pod nimi można uprawiać ziemię. Faktem jest jednak to, że wiatraki jak i kolektory słoneczne zmieniają krajobraz.

Zapewne społeczność wie, że aby gmina mogła znów „stanąć na nogi” potrzebne są oszczędności. Jaka jest więc polityka oszczędności w Gminie Mirów?

Oszczędności są potrzebne i to nie ulega żadnej wątpliwości. Staram się jednak wprowadzać i szukać ich racjonalne ale także poszukiwać nowych źródeł dochodów.

Zlikwidowaliśmy dwie placówki oświatowe – szkołę podstawową w Mirówku i filię szkoły podstawowej w Mirowie Nowym, sprzedajemy i dzierżawimy majątek gminy, renegocjujemy umowy, zmniejszamy na poziomie minimalny zatrudnienie w urzędzie gminy, ale przede wszystkim poszukujemy nowych źródeł dochodów. Każda złotówka wpływająca do gminnego budżetu jest bardzo znacząca. Jednym z najbardziej odczuwalnych dla mieszkańców efektem oszczędzania jest chociażby oświetlenie dróg. Kolejnym krokiem odczuwalnym dla społeczności gminy jest nie podejmowanie przez Radę Gminy Mirów uchwały o zwolnieniach z podatku części właścicieli nieruchomości. Do tej pory co rocznie Rada Gminy na mocy uchwały umarzała właścicielom podatek od budynków mieszkalnych. Oszczędzamy ale i racjonalizujemy wydatki.

Zapewne mieszkańcy gminy różnie reagują na zmiany które Pan wprowadza?

Jeśli mieszkańcy muszą zapłacić podatek, który był im do tej pory umarzany to nie ma się co dziwić, że ich reakcja na ten fakt jest negatywna. Jednak jeśli chcemy znów „postawić gminę na nogi” to wszyscy musimy zacisnąć pasa. Wiadomo, że im niższe podatki tym człowiek bardziej zadowolony. Jednak równowaga gminy została zachwiana i przyszedł taki czas kiedy trzeba za to zapłacić – kontynuuje Albert Bobrowski. -Do 2016 roku będziemy musieli oszczędzać, później mam nadzieje, że gmina będzie mogła odetchnąć. Będzie można ponownie realizować nowe inwestycje, prowadzić politykę podatkową która zdejmie z obywateli część obciążeń. Tak będzie w 2016 roku. Jednak do tego momentu polityka oszczędzania musi być kontynuowana. Ale to nie oznacza, że gmina to tego czasu nie będzie realizować żadnych nowych inwestycji. Doskonałym przykładem na to, że w gminie nadal dzieje się coś pozytywnego jest uruchomienie przedszkola, które jest w gminie bardzo potrzebne. Każdego dnia staramy się także pozyskiwać nowych inwestorów, dzięki którym gmina będzie mogła zacząć tętnić życiem.

Jak Pan radzi sobie z krytyką ze strony społeczeństwa?

Jeśli na mojej drodze pojawia się bariera to zawsze staram się ją pokonać. Działam w myśl zasady co się nie zabije to cię wzmocni, nigdy się nie poddaje i mam ogromną wiarę w ludzi. Nawet jeśli pojawiają się oponenci i adwersarze naszych poczynań to zawsze znajdą się i Ci który poprą nasze działania, a takich ludzi jest znacznie więcej tylko trzeba ich znaleźć.

Jakie według Pana są rokowania dla Gminy Mirów?

Myślę, że moja praca i Rady Gminy oraz niedogodności z jakim tymczasowo muszą borykać się mieszkańcy pozytywnie zaowocuje. Dzięki pracy, wysiłkowi i poświęceniu myślę, że w ciągu najbliższych 2 lat Gmina Mirów może się podźwigną i z gminy słabej ekonomicznie stać się gminą z której będzie można brać przykład.

Myślę, że mieszkańcy gminy chcieliby Pana bliżej poznać. Proszę więc opowiedzieć o sobie kilka słów?

Uczestniczyłem w wielu dziedzinach życia, począwszy od gospodarki poprzez oświatę sport, kulturę, turystykę – bo zawsze chciałem brać udział w czymś co może poprawić rzeczywistość. Bardzo ważne jest odpowiednie podejście do pracy którą się wykonuje a myślę, że mam właściwe, ponieważ nigdy nie przedkładałem swojego interesu prywatnego nad interesem publicznym. Jestem zwolennikiem zasady, że jeśli w życiu mieliśmy trudne chwile a nie straciliśmy chęci służenia innym to kiedyś ludzie odwdzięczą się nam tym samym. Jestem życiowym optymistą i to mi bardzo pomaga. Trzeba wierzyć w swój rozwój i w swoje możliwości. Moim małym sukcesem j osiągniętym od czasu kiedy pełnie obowiązki wójta Gminy Mirów jest to, że społeczeństwo gminy uwierzyło mi, że robie wszystko z myślą o nich.