2018-11-21

Imieniny: Zenona i Honoraty

Lokalizacja składowiska odpadów niebezpiecznych na terenie gminy Jastrząb?

by Bartosz Kaluga on Listopad 1, 2014

Czy mieszkańcom gminy Jastrząb grozi lokalizacja składowiska odpadów zawierających azbest? O wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla lokalizacji takiego składowiska wystąpiła na początku 2011 roku pewna firma z Województwa Świętokrzyskiego. Według informacji przedstawionych przez inwestora, inwestycja miałaby być realizowana w Gąsawach Plebańskich na działkach nr 303 i 337, a więc na terenie wyrobisk poeksploatacyjnych kruszywa naturalnego „Gąsawy I” i „Gąsawy 2”.

Jak wynika z materiałów, którymi dysponuje Urząd Gminy w Jastrzębiu „docelowa szacunkowa pojemność składowiska przewidywana jest na więcej niż 120 000 ton, a dzienna dostawa ma być większa niż 10 ton na dobę. Składowisko miałoby być złożone z trzech kwater o powierzchni 2500m² oddzielonych od siebie rowem o szerokości 0,5m wypełnionym gruntem rodzimym. Docelowo miały być tam składowane odpady o kodzie 17 06 01 oraz 17 06 05. W toku postępowania wnioskodawca odstąpił od zamiaru składowania odpadów o kodzie 17 06 01. Jednakże nie zrobił tego w stosunku do odpadków o kodzie 17 06 05. Łatwo dotrzeć do materiałów, które ujawniają co kryje się za tym kodem – są to materiały konstrukcyjne zawierające azbest!

Sprawą szybko zajęli się radni gminy Jastrząb Bronisław Korba (mieszkaniec Gąsaw Plebańskich) oraz radny Rady Powiatu Andrzej Bracha (mieszkaniec Gąsaw Rządowych-Niw), którzy już w maju 2011 roku złożyli do gminy protest przeciwko lokalizacji składowiska. Protest złożyli też inni mieszkańcy Gąsaw Plebańskich, a w ślad za nimi pozostali mieszkańcy gminy Jastrząb oraz mieszkańcy gminy Mirów.

Mimo to postępowanie w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia dla składowiska odpadów niebezpiecznych prowadzone było dalej. W toku sprawy wykonawca został zobligowany do wykonaniu raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Raport ten przedkładany był kilkukrotnie do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ), który wzywał firmę do uzupełnienia ww. raportu o elementy niezbędne, m.in. przedstawienie ilości, stanu i składu wód odciekowych oraz określenie ich wpływu na zbiornik wodny, będący odbiornikiem wód opadowych i odciekowych, przedstawienie szczegółowego opisu prac wykonywanych na etapie eksploatacji przedsięwzięcia, sposobu i miejsca magazynowania odpadów, wykonanie obliczenia rozprzestrzenienia się substancji w powietrzu, przy uwzględnieniu wszystkich źródeł emisji, przedstawienie dokładnej analizy istniejących konfliktów społecznych związanych z realizacją przedmiotowego przedsięwzięcia, a także przedstawienie wpływu przedmiotowej inwestycji na życie i zdrowie ludzi.

Mimo wniosków RDOŚ raport w znacznej mierze nie został uzupełniony. W związku z tym Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska odmówił uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia. Wobec tego Urząd Gminy Jastrząb wydał decyzję odmawiająca zgody na realizację przedsięwzięcia.

Takiego właśnie zakończenia tej historii oczekiwali mieszkańcy Gminy Jastrząb. Niestety, firma wnioskująca o składowisko odpadów odwołała się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Organ ten podtrzymał jednak decyzję Urzędu Gminy, a więc znów mieszkańcy mogli spać spokojnie. Firma wniosła jednak skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a ten uchylił decyzję Urzędu Gminy Jastrząb i zalecił ponowne rozpatrzenie sprawy. Sąd jako powód podał brak wyraźnych podstaw prawnych w postanowieniu wydanym przez RDOŚ oraz sprzeczności w uzasadnieniu Wójta Gminy Jastrząb dotyczących miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Wójt w postanowieniu informuje o braku planu miejscowego, po czym kilka linijek poniżej odnosi się do planu miejscowego, którego de facto nie ma).

Tu zaczynają się schody, bo żeby odwołać się do organu wyższej instancji, jakim jest w tym przypadku Naczelny Sąd Administracyjny, skargę kasacyjną złożyć można wyłącznie poprzez pełnomocnika będącego adwokatem lub radcą prawnym. Niestety Urząd Gminy twierdzi, iż nie może być stroną w tym postępowaniu. Oznacza to, że mieszkańcy, pozostawieni sami sobie, aby odwołać się od tej decyzji sami muszą wynająć prawnika, który będzie ich reprezentował. W tej sprawie znów pomocni okazali się być radny Gminy Jastrząb: Bronisław Korba oraz radny Rady Powiatu Andrzej Bracha, którzy pomogli napisać i złożyć pozew do sądu.

Pojawia się pytanie: jakie są szanse na zatrzymanie składowiska odpadów niebezpiecznych w miejscowości Gąsawy Plebańskie? Odpowiedź brzmi – szanse są duże, ale wiele zależy od Urzędu Gminy i osoby kierującej tą jednostką. Warto nadmienić, że możliwość lokalizacji jakiejkolwiek inwestycji w przestrzeni, może być zdeterminowana przez miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Warunek jest jeden – taki plan musi w gminie obowiązywać. Konsekwencją braku miejscowego planu jest brak możliwości wydania decyzji odmownej w kwestii omawianego wyżej składowiska odpadów. Gdyby taki plan obowiązywał w gminie i zawierał odpowiednie zapisy, problem do którego odnosi się powyższy artykuł w ogóle by się nie pojawił.

Można zadać pytanie, czy plan taki można zrealizować teraz i w ten sposób zakazać lokalizacji składowiska odpadów? To właśnie zainicjowali radni Gminy Jastrząb, którzy uchwałą z grudnia 2013 roku przystąpili do sporządzenia planu miejscowego, którego celem jest przede wszystkim blokada turbin wiatrowych oraz felernego składowiska odpadów. Gdyby plan taki powstał przed 2012 rokiem, nie byłoby żadnego problemu z wprowadzeniem do niego zakazu lokalizacji składowiska odpadów. Niestety, umieszczenie składowiska odpadów w Wojewódzkim Programie Gospodarki Odpadami może znacznie utrudnić uchwalenie planu z ww. zapisem. Trzeba jednak zachować pozytywne myślenie i dalej wspólnie walczyć w tej sprawie. Warto też pamiętać, że chcieć, to móc.

Krzysztof Parszewski

Zródło zdjęcia: Fotolia © Lucaz80