2018-12-14

Imieniny:

Czym dawniej ocieplano budynki?

by Bartosz Kaluga on Grudzień 7, 2018

Wełna drzewna jest jednym z materiałów wykorzystywanych do ocieplania budynków mieszkalnych oraz usługowych. Na polskim rynku jest ona jednak wciąż mniej popularna niż niemal wszechobecny styropian, którym ociepla się zarówno istniejące już domy jedno- i wielorodzinne, jak i dopiero powstające budynki. Czym jednak ocieplano budynki jeszcze przed czasami styropianu?

Historia ocieplania budynków, czyli co było przed wełną drzewną?

Historia ocieplania budynków zaczyna się w czasach, w których wełna drzewna (więcej na jej temat dowiedzieć się można na stronie internetowej Knauf Insulation) w znanej nam dziś postaci zupełnie nie istniała. Przez dłuższy czas w życiu wielu ludzi na świecie nie istniał też problem zbyt chłodnego domu. Oczywiście przed pojawieniem się konstrukcji domu murowanego ściany starano się właściwie wzmacniać materiałami takimi jak torf, słoma czy nawet suszona glina, co miało na celu ich pogrubienie i zapewnienie wyższej temperatury we wnętrzu, co oznacza, że początków historii izolacji termicznej możemy szukać nawet kilka tysięcy lat temu, na terenach zamieszkanych przez największe znane nam cywilizacje owych czasów. Po rozpoczęciu budowy murowanych domów zadanie ochrony przed zimnem z zewnątrz przejęły jednak właśnie grube zewnętrzne mury budynków mieszkalnych czy usługowych, a stosunkowo niskie temperatury panujące we wnętrzach w okresie zimowym były po prostu czymś naturalnym. Grubsze pierzyny na noc i cieplejsze ubrania w dzień pozwalały ogrzać się nawet w najchłodniejszych miesiącach, a do dogrzewania pomieszczeń wykorzystywano kominki na drewno oraz – w późniejszych latach – węglowe piecyki.

Źródła archeologiczne pokazują jednak, że o ile ocieplanie murów dodatkowymi materiałami nie było raczej praktykowane, o tyle nawet przed wiekami zdawano sobie sprawę z tego, że zawilgocony mur przepuszcza chłód z zewnątrz znacznie szybciej, tracąc jednocześnie swoje możliwości izolacji termicznej. Istnieją dowody świadczące o prawdopodobieństwie tezy, że już w Imperium Rzymskim osłaniano ściany narażone na wilgoć z opadów atmosferycznych dodatkową warstwą materiałów budowlanych. Wykorzystywano w tym celu na przykład… dachówki. W Polsce podobne praktyki znane są w przypadku domów góralskich, gdzie często ściany, w które najczęściej zacinał deszcz, czyli ściany zachodnie, kryto dodatkową warstwą eternitu. Jego zadaniem była właśnie ochrona przed zamoknięciem muru budynku.

Współczesna historia

Współczesna historia termicznej izolacji budynków w Polsce zaczęła jednak się dopiero po II wojnie światowej, w latach 50. XX wieku. Rozwój technik i materiałów nigdy nie był jednak tak szybki jak dziś – dostępność i popularność węgla jako materiału grzewczego sprawiła, że w świadomości powszechnej łatwiej było budynek po prostu dogrzać niż odizolować od zewnętrznych źródeł chłodu. Niemniej jednak rosnąca wiedza o szkodliwości palenia węglem, dotycząca również problemów związanych ze smogiem, jak i jego spadająca popularność na rynkach europejskich i zwrot w stronę bardziej ekologicznych rozwiązań sprawiają dziś, że każdy nowy budynek musi od razu zostać właściwie ocieplony, a na istniejące już domy czy bloki mieszkalne nakłada się kolejne warstwy materiałów izolacyjnych po to, aby spełniły one obowiązujące dziś normy.