2018-11-15

Imieniny: Euzebiusza i Zdzisławy

Czy w Parlamencie Europejskim można decydować o Radomiu, czyli Radom miastem wojewódzkim?

by Bartosz Kaluga on Maj 17, 2014 · 2 komentarze

Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele czas na kilka słów o haśle mojej kampanii – „Radom miastem wojewódzkim”. Od wielu lat hasło to towarzyszy mi w publicznych debatach, próbuję zwrócić uwagę na Radom, na region radomski gdziekolwiek jestem – czy to w Radomiu, czy na forach samorządowych, konferencjach w kraju i za granicą. I choć niektórzy mówią, że w Parlamencie Europejskim nie da się wpływać na Radom, ja się absolutnie z tym nie zgadzam. Uważam wręcz, że wszyscy przedstawiciele naszego regionu, który są wybierani do piastowania różnego rodzaju funkcji publicznych – począwszy od radnych gminnych, powiatowych, wojewódzkich, poprzez parlamentarzystów krajowych i europejskich  – są zobowiązani do podejmowania decyzji we właściwych im sprawach przyjmując za kryterium dobro mieszkańców regionu, który reprezentują. Inaczej po co ich wybierać!?

Rozważając swoją ewentualną rolę w Parlamencie Europejskim widzę to tak – podejmuję w głosowaniu decyzje dotyczące całej Wspólnoty, ale z punktu widzenia interesu Polaków, a w szczególności mieszkańców regionu radomskiego. Swoją kampanię adresuję tylko do mieszkańców naszego regionu. Region radomski zamieszkuje ponad 620 tysięcy osób, co stanowi ponad 500 tysięcy wyborców. Możemy mieć swoją reprezentację wszędzie. Musimy tylko wybierać patriotów z naszego regionu, a nie partyjnych żołnierzy, których głównym celem jest deprecjonowanie politycznego przeciwnika. Region nasz obejmuje – powiaty: białobrzeski, grójecki, kozienicki, lipski, przysuski, radomski, szydłowiecki, zwoleński oraz miasto Radom. Do historycznego regionu radomskiego należy też północna część województwa świętokrzyskiego (np. diecezja radomska), tyle że to jest inny okręg wyborczy.

Dlaczego „Radom miastem wojewódzkim”? Bo wraz z ostatnią reformą administracyjną kraju, od 1 stycznia 1999 r. region nasz utracił podmiotowość. Radom przestał być miastem wojewódzkim, mimo iż jest 14 pod względem liczby ludności miastem w Polsce. Region radomski stał się składową województwa mazowieckiego, w którym nasza reprezentacja to 7 radnych (razem z powiatem grójeckim) w 51-osobowym sejmiku województwa mazowieckiego. Zawiedli wtedy nasi przedstawiciele, którzy kierując się jakąś dawną animozją do Kielc, nie zareagowali pozytywnie na propozycję wspólnego województwa z dwoma miastami wojewódzkimi – Radomiem i Kielcami.

Pewnie nie wszyscy wiedzą, że woj. mazowieckie jest większe pod względem liczby ludności niż 9 spośród 28 krajów UE. Jest to jednocześnie drugi najbardziej zróżnicowany wewnętrznie region spośród wszystkich regionów Unii. Różnice w poziomie zamożności mierzonym PKB per capita pomiędzy Warszawą a regionem radomskim są ponad czterokrotne. Warszawa i  powiaty położone wokół Warszawy mają razem, ze względu na swój potencjał ludnościowy, 26 radnych w 51 osobowym składzie sejmiku. Aglomeracja Warszawska wysysa pozostałą część województwa mazowieckiego. A region radomski jako najsłabsza ekonomicznie część województwa szczególnie na tym traci.

Zwiększa się dystans Radomia nie tylko względem Warszawy, ale także Kielc, które jako stolica województwa świętokrzyskiego i region należący do tzw. ściany wschodniej są beneficjentem wielokrotnie wyższych środków pomocowych z budżetu UE niż Radom. W 2012 r. środki z budżetu UE pozyskane jako dochody miasta Radomia wynosiły 2,2 zł na 1 mieszkańca, w budżecie Kielc było to odpowiednio 6,7 zł (Bank Danych Lokalnych GUS). Stopa bezrobocia w 2012 r. w Warszawie wynosiła 4,3%, w Kielcach 10,7%, a w Radomiu 22,% (Bank Danych Lokalnych GUS). A to tylko dane z jednego roku! Każdy rok przynosi pogłębianie się dysproporcji. Dodatkowo nieprzychylna Radomiowi koalicja rządząca województwem (PO-PSL), zantagonizowana z opcją rządzącą miastem (PiS), delikatnie mówiąc nie wspiera rozwoju naszego regionu.

W tym kontekście kolejną ważną kwestią jest, że w nowym okresie programowania unijnego 2014-2020 w ramach zwiększania konkurencyjności regionów znaczna część środków ma być skierowana na bieguny wzrostu, czyli ośrodki najsilniejsze, tzw. mocne strony regionów. W szczególności dotyczy to finansowania ze środków UE działań w dziedzinie innowacji. Brane pod uwagę w tym obszarze mierniki to np. liczba wyższych uczelni (na 108 w województwie mazowieckim 81 jest w Warszawie, w Radomiu 7, a dla porównania w województwie świętokrzyskim 15, a w samych Kielcach 10), liczba inicjatyw klastrowych (na 25 w województwie mazowieckim 23 jest w Warszawie, w Radomiu 1, a dla porównania w województwie świętokrzyskim 8, a w samych Kielcach 5).

wojewodztwa 23_mapa

Nie trudno się domyślić, że region radomski nie jawi się jako biegun wzrostu w województwie mazowieckim, natomiast jest zbliżony pod tym i wieloma innymi względami do regionu świętokrzyskiego. I to z tym regionem powinien tworzyć województwo. Kielce i Radom – dwa miasta o bardzo zbliżonym potencjale, mogłyby być lokomotywami wzrostu zapewniającymi zrównoważony rozwój regionu. W zestawieniu z aglomeracją warszawską region radomski zawsze będzie ubogą prowincją, nie wartą zachodu.

Co zatem robić? Budować ponad partyjną koalicję na rzecz rozwoju regionu radomskiego. I ja chcę się podjąć tego zadania. Ale do tego potrzebuję upoważnienia od mieszkańców naszego regionu – legitymacji – najlepiej euro-parlamentarzysty. Dlaczego? Bo żeby osoby sprawujące różnego rodzaju funkcje publiczne – radni gminni, powiatowi, wojewódzcy, parlamentarzyści krajowi i euro parlamentarzyści – chcieli ze mną rozmawiać, muszę mieć za sobą społeczność regionu radomskiego. Wtedy będę miała możliwość przekonać naszych reprezentantów najpierw do rozmów, a potem do działań na rzecz rozwoju regionu radomskiego. A jak odmówią to rozliczę ich publicznie z działań na rzecz regionu radomskiego i nie dam im spokoju, dopóki nie zaczniemy razem walczyć o sprawy ludzi, którzy nas wybierają. W pierwszym etapie można dążyć do odzyskania statusu miasta wojewódzkiego bez zmiany granic województw (model dwubiegunowy zastosowany w kujawsko-pomorskim i lubuskim).

Dlaczego Kielce, mniejsze niż Radom, mają własne województwo liczące zaledwie 1,2 mln mieszkańców? Bo przedstawiciele Kielc w tzw. elitach politycznych zawsze potrafili zjednoczyć się ponad partyjnymi podziałami w interesie mieszkańców tego regionu. Czas zmusić przedstawicieli radomskiego do walki o sprawy radomskiego – w województwie, w kraju, w Europie. Nie możemy pozwolić na dalszą peryferyzację naszego regionu.

A dlaczego właśnie funkcja euro-parlamentarzysty jest dobra do tego celu? Bo euro-parlamentarzysta nie jest odbierany jako bezpośrednia konkurencja krajowych parlamentarzystów, a to oni ostatecznie są władni zmienić podział administracyjny kraju. Dlatego też wybrałam „Polskę Razem”, bo to nowa formacja, nie skompromitowana i nie skłócona ze wszystkimi innymi. Propagująca hasło „razem dla Polski”. I ja się pod tym podpisuję. I dość gadania, że się nie da, że zmiana podziału administracyjnego kosztuje. Region radomski zbyt wiele kosztuje pozostawanie w województwie mazowieckim!

(warto zapoznać się również ze stroną: http://wojewodztwo-staropolskie.com)

Artykuł sponsorowany