2018-11-20

Imieniny: Tomasza i Tomisława

Czy powstanie farma wiatrowa w Jastrzębiu?

by Bartosz Kaluga on Maj 9, 2013 · 9 komentarzy

Stowarzyszenie Jedność z Nowego Dworu i Wspólne Dobro z Lipienic Górnych złączyła jedna wspólna sprawa wynikająca z troski o swój dom, rodzinę, sąsiadów i okolice. Z relacji pań ze Stowarzyszeń wynika bowiem, że w gminie Jastrząb są zakusy na zbudowanie farmy wiatrowej, na której mogłoby działać kilkadziesiąt wiatraków. Najwyższe z nich myłoby mieć wysokość ponad 100 metrów i być widoczne z odległości nawet 25 kilometrów. Wiatrak o mocy 4,5 MW może mieć wysokość 124 metry, a długość łopat 52 metry. Waga takiego giganta wynosi ponad 1100 ton.

Póki co, temat bezpośrednio dotyczy lokalizacji w Nowym Dworze, tutaj jak nas poinformowała Marta Nadgradkiewicz ze Stowarzyszenia Jedność, jedna z trzech firm, potencjalnie zainteresowanych budową siłowni wiatrowej, złożyła raport oddziaływania na środowisko. Urząd Gminy w Jastrzębiu, celem uzgodnienia warunków przesłał go Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Radomiu oraz do szydłowieckiego Sanepidu. Siłownie wiatrowe, które miałyby powstać w Nowym Dworze miałyby moc 2,3 MW każda.

Obecnie zdaniem Edyty Wietrak ze Stowarzyszenia Wspólne Dobro, na terenie Gminy Jastrząb, są plany usytuowania 12 siłowni wiatrowych. Według wcześniejszych planów, tych siłowni na terenie Gminy Jastrząb, Mirów i Wierzbica, miało powstać kilkakrotnie więcej. Wiatraki lokowane miałyby być w gminach powiatu szydłowieckiego, na działkach w Jastrzębiu, Lipienicach, Woli Lipienickiej, Nowym Dworze, Gąsawach Plebańskich, Gąsawach Rządowych, Bieszkowie i Rogowie.

Sprawa budowy 3 wiatraków to – zdaniem pań – tylko wierzchołek góry lodowej. Za pierwszymi pójdą następne, od kolejnych firm, które teraz zawiesiły postępowanie administracyjne. Determinacja pań jest jednak wielka. Sęk w tym, że na pomoc UG Jastrząb nie bardzo mogą liczyć, bo panowie z Gminy robią póki co uniki.

Sprawa zaś ma duży kaliber społeczny, przeciw budowie siłowni wiatrowych podpisała się w Lipienicach i Nowym Dworze ponad 300 mieszkańców. Czy farma wiatrowa Jastrząb zmieni krajobraz nie tylko w przyrodniczy?

Niepokój pań już teraz jest wielki, widzą za oknami swoich domów, już teraz łopaty zagarniające masy powietrza, wzbudzające hałas i trwale zmieniające krajobraz wiejskiego terenu. Niepokój wzmaga i to, że inwestycje planowane są głównie na działkach osób, które nie mieszkają na terenie ich miejscowości. Właścicielami działek są między innymi mieszkańcy Szydłowca, Radomia, a nawet Zabrza, to oni będą zbierać profity, a ich rodzinom – jak mówią, pozostaną negatywne skutki działania wiatrowni. Nie wierzą też w zapewnienia o braku oddziaływania na środowisko, tak dużych obiektów. Tak już zapewniano ich przed laty, kiedy to działały Zakłady Azbestowo-Cementowe. Skutki tego odczuwalne są do dziś. Kosztami tego zaś obarczane jest społeczeństwo.

Reasumując – mówią panie – dziwne jest to, że słownie wiatrowe można postawić obok domu. Po wybudowaniu zaś wiatraka domu już obok niego nie można postawić, bo wokół niego jest strefa ochronna. – Czy to oznacza, że całe tereny naszych miejscowości będą wyłączone z możliwości rozbudowy? – pytają.