2018-11-20

Imieniny: Tomasza i Tomisława

Czy Gmina Szydłowiec zdaje śmieciowy egzamin?

by Bartosz Kaluga on Lipiec 17, 2013

Wczoraj na oficjalnej stronie internetowej Urzędu Miejskiego pojawił się harmonogram wywozu odpadów z terenu naszej gminy, o czym informowaliśmy we wcześniejszym wpisie. Z tej okazji postanowiliśmy dokonać krótkiej analizy dotyczącej wprowadzenia w życie tzw. ustawy śmieciowej na terenie Gminy Szydłowiec.

Całą problematykę wprowadzania powyższej ustawy w Szydłowcu można scharakteryzować poprzez kilka faktów. Pierwszy – gmina nie wyłoniła na czas w drodze przetargu firmy, która miałaby odbierać śmieci od mieszkańców naszej gminy. Z tej przyczyny, co również potwierdza upubliczniony wczoraj dokument, za wywóz śmieci odpowiedzialny będzie SZUK. Sytuacja taka potrwać może aż do końca września.

Drugi – nikt nie przeprowadził prostej symulacji kosztów, która określiłaby jakie są faktyczne roczne koszty wywozu odpadów, ponieważ kwota określona w budżecie na ten cel była mniejsza niż propozycja jedynej firmy startującej w przetargu. W wyniku czego, przetarg należało unieważnić.

Trzeci – władze gminy na trzy miesiące przed obowiązywaniem nowych przepisów (1 lipca br.) znacznie podniosły ceny za śmieci, co spowodowało że wielu mieszkańców naszej gminy, chcąc nie chcąc uczestniczyło w „ściepie” poratowania finansów gminy.

Czwarty fakt – mieszkańcy gminy nie byli informowani o zaistniałych komplikacjach. Urzędnicy odpowiedzialni za gospodarkę odpadami nie kwapili się do zlikwidowania tego chaosu informacyjnego. W połowie lipca upubliczniany jest harmonogram, którego ważność datuje się na 1 bm… Także i my jako redakcja, próbując dowiedzieć się czegoś na temat sprawy – na marginesie chcąc pomóc Urzędowi Miejskiemu w komunikacji na linii urząd-klient/petent – spotykaliśmy się z legendarnym „bareizmem” – „nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!…” Być może, aby mieć dobry kontakt z niektórymi urzędnikami UM w Szydłowcu (powtórzymy: Z NIEKTÓRYMI) trzeba być prawdziwie niezależnym „portalem” z podpisaną umową o obsługę medialną. Przypominamy jednak, że udzielanie informacji zarejestrowanemu tytułowi prasowemu jest obowiązkiem każdej instytucji publicznej.

Ustawa śmieciowa jest bardzo złą ustawą – zgodnie mówią samorządowcy praktycznie w każdej gminie w Polsce. Posłowie „wyprodukowali” bubel, który zrzuca odpowiedzialność za śmieci na gminy, nie dając im nowych narzędzi do efektywnego wykonywania powierzonego obowiązku, chociażby w postaci pewnego współfinansowania. Gminy nie mają całkowicie wolnej ręki w wyborze rozwiązania problemu ochrony środowiska, ponieważ ustawa określiła im ramy działania. Małe jednostki budżetowe nie mogą według ustawy wywozić śmieci, a firma która ma obsługiwać wywóz nieczystości stałych musi dysponować odpowiednim (m.in. określona liczba „śmieciarek”) zapleczem logistycznym. Kto na ustawie stracił? – na pewno gminy, na pewno mieszkańcy – bo koszt wywozu śmieci w Polsce jest relatywnie ponad dwukrotnie większy niż w Niemczech (wg raportu regiodom.pl), a dzieje się tak m.in. dlatego że wiele gmin podobnie jak Szydłowiec obciążenia przerzuca na mieszkańców próbując przy okazji podreperować swoje budżety. Kto więc skorzystał? Na pewno duże firmy (głównie z kapitałem zagranicznym) pod które de facto ustawa została napisana oraz władze centralne, które po raz kolejny umyły ręce od problemu.

Jednak mimo wszystkich wad ustawy, są gminy które nie miały problemu z dostosowaniem się do nowych uregulowań prawnych. Dlatego nie ma usprawiedliwienia dla naszych władz w tym temacie. Ratusz miał możliwości i czas na to, aby sytuacje opisane powyżej nie miały miejsca. Warto wspomnieć, że nikt w Szydłowcu nie podjął tematu powołania własnej miejskiej spółki, w konsorcjum z gminami ościennymi. Rozwiązanie to byłoby najtańszą opcją dla mieszkańców miasta i gminy, a przy okazji – jako efekt uboczny – powstałoby kilka miejsc pracy, których tak w mieście brakuje. Ale ile z tym czasochłonnych działań, komu by się chciało?

Autor Zdjęcia: © Kasia Bialasiewicz – Fotolia.com