2017-11-22

Imieniny: Wiktorii i Sławomiry

Brudne piaskownice zagrażają dzieciom

by Marek Sokołowski on Kwiecień 11, 2016

Czy ktoś tu sprząta? Zanieczyszczona piaskownica i amortyzująca upadki nawierzchnia z EPDM

Czy ktoś tu sprząta? Zanieczyszczona piaskownica i amortyzująca upadki nawierzchnia z EPDM


Zbliża się czas, kiedy chętnie przebywamy na świeżym powietrzu, a dzieci korzystają z zabawy w plenerze, w tym na placach zabaw.  To już ostatni czas na okresowe przeglądy i pozimowe naprawy infrastruktury komunalnej i rekreacyjnej. Świadomi standardów jakie spotkać można, w wielu polskich miastach; chcielibyśmy aby i w naszych miejscowościach było podobnie. Jednak u nas służby miejskie, czy gminne kierują się najwyraźniej innymi zasadami. Ostatnio pisaliśmy bowiem o zagrożeniach, na jakie byli narażeni użytkownicy placu zabaw w Parku Radziwiłłowskim. Wreszcie po drugiej naszej interwencji (w międzyczasie minął ponad miesiąc),  zareagowano. Przyklejono do konstrukcji, ciężki betonowy blat stolika i wydano komunikat.  Inna sprawa, że już drugi stolik i taborety wykazują objawy lekkiej niestabilności mocowania w fundamencie.

Przyjrzyjmy się dziś piaskownicy umiejscowionej na tym ogólnodostępnym placu zabaw. Piasek w piaskownicy! W maju 2007 roku, Główny Inspektor Sanitarny, zalecił wymianę piasku w piaskownicach dwukrotnie w ciągu roku. Zalecił też ogradzanie placów zabaw, aby zapobiegać zanieczyszczeniom odzwierzęcym. Do piaskownic według oceny ekspertów, najlepiej stosować piasek kopany, z niskim wskaźnikiem cząstek iłowych, które w mogłyby brudzić ubrania. Zobaczmy czy piasek w piaskownicy  był tu wymieniany, stosownie do zaleceń GIS? Raczej wygląda na to, że nie był wymieniany od nowości. Piasek jest mocno zabrudzony, zbity i mało przydatny do zabawy.

Stary brudny piasek, to duże ryzyko zanieczyszczeń odzwierzęcych. Tym bardziej, że Park Radziwiłłowski, to teraz dość częste miejsce spacerów z psami.  Piasek w piaskownicach powinien być wolny od elementów chorobotwórczych. Zanieczyszczone piaskownice, mogą bowiem stwarzać ryzyko dla bawiących się dzieci, ze względu na groźne choroby odzwierzęce, takie jak toksoplazmoza i toksokaroza.  Ryzyko jest tym większe, że ten plac zabaw pomimo tego, że jest ogrodzony, to jednak jego ogrodzenie nie spełnia zakładanej funkcji. Wejścia na plac są bez samozamykaczy i do tego uszkodzone, nie  domykają się. Słupki są niestabilne, furtki popadały i zamknięcia już nie ma, zostało wyrwane z drewna w wyniku normalnego użytkowania. Dostęp dla zwierząt na parkowy plac zabaw jest w tej chwili praktycznie nieograniczony. Po co więc wydano pieniądze publiczne na  ogrodzenie, które nie spełnia swej podstawowej funkcji.

Piaskownica jest tutaj zlokalizowana na wylewanej nawierzchni syntetycznej, tam bowiem umieszczono specyficzny, niski zestaw zabawowy, właśnie z dużą piaskownicą.  Zlokalizowanie tego zestawu rekreacyjnego na drogiej, amortyzującej upadki z dużej wysokości nawierzchni,  gdzie piasek rozsiewany przez bawiące się dzieci (taka jest specyfika zabawy w piaskownicy), wbija się w nawierzchnię amortyzującą, pozbawiając ją właściwości technicznych, jest błędem projektowym lub błędnym wyborem wykonawcy. Zastosowano w tym miejscu niski zestaw zabawowy i jeszcze z piaskownicą. Zestaw taki można zamontować nawet na trawniku. bez potrzeby wykonano pod nim drogą wylewaną syntetyczną nawierzchnię amortyzującą upadek w dużej wysokości.  W tym przypadku, jeśli już jest taką nawierzchnię zastosowano,  właściciel (zarządca) placu powinien tę nawierzchnie systematycznie czyścić i odkurzać, a przynajmniej raz do roku umyć ją środkami chemicznymi.  Na dobrze zaprojektowanym i wybudowanym placu zabaw, piaskownice umieszcza się po za nawierzchnią syntetyczną  z EPDM i SBR, najczęściej na trawniku. Bo po co stosować nawierzchnie amortyzującą dla urządzenia niskiego, z którego upadek może nastąpić z 20 cm, jeśli norma zezwala na instalowanie takich urządzeń nawet na kostce brukowej. Norma przewiduje nawierzchnię bezpieczną miękką dopiero dla urządzeń o wysokości swobodnego upadku powyżej 1 metra. Na tym placu zabaw dotyczy to wysokiego zestawu z kratownicą łańcuchową i drabinką oraz huśtawki.

Dodajmy jeszcze, że dojazd na plac zbaw w celu wymiany piasku na tym placu  jest bardzo utrudniony. Powoduje to dodatkowe, stałe  komplikacje dla zarządcy placu zabaw.

Czasami warto się przyjrzeć jak wydawane nasze publiczne pieniądze. W cyklu eksploatacyjnym to co przy zakupie było tanie, okazuje się bardzo drogie. Wyższe są nakłady na utrzymanie tego typu obiektów, a ich czas użytkowania bywa nader krótki.  Inna sprawa, że komisja odbierająca ten plac zabaw miała chyba oczy na uwięzi, zawiązane perspektywą zbliżających się wyborów samorządowych 2014, w których realizacja projektu kluczowego miała być trampoliną samorządowego sukcesu.