2018-12-14

Imieniny:

365 dni minęło jak jeden dzień

by Marek Sokołowski on Grudzień 9, 2015

Zaprzysiężenie Burmistrza Artura Ludwa

Wybrani w II turze ubiegłorocznych wyborów samorządowych włodarze gmin, mają za sobą pełny rok pracy. Dokładnie 9 grudnia 2014 roku, Artur Ludew złożył ślubowanie i objął urząd Burmistrza Szydłowca. Zadanie miał nie łatwe, po 12 letnim sprawowaniu funkcji włodarza miasta, odchodził burmistrz Andrzej Jarzyński. Osoba skądinąd nietuzinkowa, z silnym rysem przywódczym, którego kultura zarządzania, co dość oczywiste mocno zakorzeniła się w Urzędzie Miejskim i w Gminie.

Wracając na moment do historii. Długotrwałe zarządzanie Gminą, przez poprzedniego Burmistrza spotęgowało zjawisko interpersonalizacji przywództwa  i silnej koncentracji decyzji.  Co w dość nagle, jak na warunki szydłowieckie, zmieniającym się otoczeniu społecznym, spowodowało małą elastyczność w zakresie realizacji potrzeb społecznych i zlekceważenie symptomów zmiany nastrojów społeczeństwa. Skupiano się na priorytetach, de facto określanych przez silnego przywódcę, jakim był Andrzej Jarzyński. Zawęziło to grono beneficjentów. Realizowano projekt kluczowy. Nie doceniono siły potencjalnych kontrkandydatów do fotela Burmistrza i prowadzono mało przekonywującą kampanie wyborczą, nastawiona na swój wierny elektorat. A ten był elitarny, bijący brawa Burmistrzowi i wychwalający wszystko co zrobił.

W wyniku różnych okoliczności, jak się okazało naprzeciw świętującego burmistrza, stanęło w wyborczym boju dwóch kandydatów: Sławomir Nojek i Artur Ludew. Ten ostatni dość późno zgłosił swój akces, jednak potem szedł jak burza. Skupiając swoich zwolenników, a następnie zbierając niezadowolonych z dość autorytarnych rządów Jarzyńskiego. Ludew po pierwszej turze w znacznej części zebrał także elektorat Sławomira Nojka i zdecydowanie wygrał wybory, uzyskując znaczną przewagę nad dotychczasowym burmistrzem.  Epoka Jarzyńskiego, tym samym póki co dobiegła końca.

Roczny okres rządzenia, to okres wejście w Urząd i w rolę polityka lokalnego. Paradoksalnie jednak, czy w tych burzliwych czasach jest na to czas? Niemal bezzwłocznie, w marszu trzeba podejmować wiele ważkich decyzji. Ryzyko błędu okresu początkowego jest wiec stosunkowo duże. Oceniając mijające 365 dni, trzeba stwierdzić, że jest kilka obszarów, w których nowy burmistrz poradził sobie bardzo dobrze. Przekonstruował budżet na bardziej obywatelski. Zrealizował kilka inwestycji, co nie było łatwe w zastanym budżecie. Nie bał się reorganizować Urząd, choć tu nie wszystkie decyzje były przemyślane. Podjął się miedzy innymi likwacji Straży Miejskiej, co przyniosło mu jak i Radzie Miejskiej, pasmo trudności i wielu wrogów, a jednocześnie i rzesze zwolenników.

Dodam, dla jasności, że wielu nie tylko radnych uważa, że lepszym rozwiązaniem byłaby reorganizacja tej miejskiej instytucji. Za tą decyzja burmistrza stała jednak mocno większa część radnych Rady Miejskiej.

Trudno po tak krótkim czasie oceniać styl zarządzania, jednak w podejściu do wielu tematów, widać pewien dynamizm i branie problemów na siebie, a także elementy zarządzania quasi sieciowego, syntezującego rozproszonego materiał informacyjny. Novum było powołanie trzech Rad. Są to ciała w dużej mierze o bardzo nikłych kompetencjach, jednak samo otwarcie się na różne środowiska należy ocenić pozytywnie.

Chyba najwięcej zastrzeżeń rodzą kadrowe decyzje Burmistrza. Po pierwsze zawsze sprawy personalne najżywotniej interesują opinię publiczną. Po drugie w dużym stopniu wpływają na ocenę jego pracy. Współpracownicy, szczególnie ci najbliżsi są niejako wizytówką swego szefa. W tym zakresie nie widać obecnie jakiejś spójnej koncepcji. Ten obszar odpowiedzialności Burmistrza chyba najmniej akceptowanym punktem rocznych rządów Artur Ludwa.

W ciągu roku swej pracy Burmistrz podjął się także wielu ważkich spraw, jak choćby plan zagospodarowania przestrzennego, strategia rozwoju gminy. Zrealizował z zewnętrznych środków praktycznie budowę tak potrzebną placówki, jak Żłobek Miejski, który ma na dwa lata działalności środki pomocowe. Miejmy nadzieję, że w tym czasie jako instytucja okrzepnie i udowodni swoją przydatność. Dyrektorem placówki została osoba, której kompetencje mamy nadzieję zostaną w toku jej działania potwierdzone.

Przed rokiem w czasie ślubowania padły takie ważne słowa „Obejmując urząd burmistrza Szydłowca, uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców gminy. Tak mi dopomóż Bóg.”

Naszym samorządowcom zarówno z Gminy Szydłowiec jak z terenu powiatu, tak jak przed rokiem tak i teraz życzymy owocnego realizowania przy aktywności i współpracy mieszkańców – pożytku publicznego, nieodłącznie związanego z zasadą dobra wspólnego. Życzymy udanych decyzji, zadowolonych podwładnych i  akceptacji społecznej oraz osobistej satysfakcji. A tak jeszcze z podwórka medialnego, większego otwarcia się na nowe media i odporności na różnorodne opinie co jest przecież nieodłącznie związane z byciem osobą publiczną.

Niech Pan Bóg naszym samorządowcom dopomaga, tak jak prosili w dniu ślubowania, w realizacji ich misji we wspólnocie lokalnej.